 |
|
trudno ogarnąć ten syf, trudno odnaleźć spokój na każdym kroku los podsuwa wachlarz pokus
|
|
 |
|
uśmiechał się ślicznie.
szczególnie do niej.
za moimi plecami.
|
|
 |
|
Przyjaciel jest jak stanik , zawsze blisko serca i podtrzymuje kiedy trzeba
|
|
 |
|
Nadchodzi cierpienie ,radość znika ,gdy słyszę słowo : matematyka :d
|
|
 |
|
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące.
Zdecydowałeś się odejść, to idź / Mały Książe
|
|
 |
|
nie zamierzam biegać za kimś kto ciągle przyspiesza kroku
|
|
 |
|
ale wiesz nie gniewaj się o te czekoladki. zjadłem je, bo... bo się o Ciebie troszczę! Wiem, żeby Cię zaraz brzuch od nich zaczął boleć. bo przecież często Cię boli jak dużo zjesz słodkości / troskliwy M. prawie dałam się nabrać!
|
|
 |
|
- myślę, że lepiej Ci było w dłuższych włosach. Niepotrzebnie je ścinałaś. Szczerze to nie ładnie Ci teraz. - spierdalaj
|
|
 |
|
dziękuję bardzo za życzenia, chociaż jeden dzień w roku nie zachowujecie się jak skurwysyni.
|
|
 |
|
zdaje sobie sprawe, że nie mam nikogo. nawet przyjaciół. i co z tego ? Przecież dam rade sama przejść przez to wszystko, z resztą już daje od tylu lat. ~schooki~
|
|
 |
|
Twój potencjalny debilizm, nie obliguje mnie do kontynuowania konwersacji z tobą. Amen / besty
|
|
|
|