 |
|
Pytasz czemu cie tak nie lubie? Odpowiedź jest prosta. Zabrałaś mi mój świat wraz z wszystkim co miałam. Zabrałaś mi resztki nadziei na lepsze jutro. Na to że jutro dla mnie też wzejdzie słońce. Zabrałaś mi to wszystko, a wystarczy że zabrałaś mi jego. / j.
|
|
 |
|
Byliśmy najlepszym przykładem na to, że miłość między nastolatkami może być w chuj silna. / j.
|
|
 |
|
Na wspólnym zdjęciu dotykałeś mojego delikatnego policzka. Byłam taka uśmiechnięta, szczęśliwa. Pomimo, że wszystko co było jest za mną daleko w tyle, nie ma kompletnego znaczenia, nie dam rady usunąć wspólnych zdjęć. To jedyne co zostało mi po nim wraz z wspomnieniami. Od czasu do czasu wracam do nich i wpratruje się w nie z tęsknotą. / j.
|
|
 |
|
Kiedyś myślałam, że wszystko ma swoje miejsce i swój czas. Rodzimy się po to by żyć. Żyjemy by przeżyć coś wyjątkowego, coś co zabierzemy ze sobą. Codziennie stajemy na nowym stopniu tych pieprzonych schodów. Każdy dzień staje się taki sam, a my umieramy nieświadomie, marząc o czymś innym. Czy to cały sens? Gdzie ta idea? Słowa? Obietnice? Marzenia? Stajemy się bezbarwni, pozbawieni ambicji i uczuć. A sens? Sens w tym, że Cię spotkałam.
|
|
 |
|
A dzisiejszej nocy w łóżku, ta szmata będzie wykrzykiwać twoje imię. / j.
|
|
 |
|
Zobaczysz, jeszcze jak Cie ta tresowana suka zostawi lub ty ją, przylecisz z podkulonym ogonem, wmawiając mi, że popełniłeś najgłupszy błąd w swoim życiu, że tęsknisz i zbyt bardzo mnie kochasz by żyć osobno. Ale nie, nie, nie. Zmieniłeś mnie. Teraz ty jesteś zwykłym kundlem a ja rasową suką. / j.
|
|
 |
|
Jeśli powiesz, że jestem zimną suką, nie zaprzeczę. To dzięki tobie moja najsłodsza pomyłko życiowa. / j.
|
|
 |
|
Jeszcze kilka tygodni temu byłeś dla mnie jak tlen do przeżycia. Brakowało mi twego oddechu na mej szyi, pocałunków na ustach, spojrzeń w oczy, pamiętasz jak płakałam? A teraz? Po tych wszystkich słowach, jakie od ciebie usłyszałam, mogłabym spokojnie napluć ci twarz, jeśli miałbyś odwagę cokolwiek do mnie powiedzieć. / j.
|
|
 |
|
Odejdź ode mnie, mam alergie na frajerów. / j.
|
|
 |
|
Wykrzyczał mi w twarz moje błędy, zapominając o samym sobie. / j.
|
|
 |
|
Odszedłeś, możesz już nie wracać. / j.
|
|
 |
|
Wypierdalaj, za te wszystkie krzywdy. Masz już się nie pokazywać w moim życiu. / j.
|
|
|
|