"Stanęłam na Twoich trampkach, aby dostać się do twoich ust. Odepchnąłeś mnie, usiadłeś, wziąłeś na kolana i musnąłeś w usta. Poczułam Twój leciutki uśmiech... wyszeptałeś mi do ucha ' to ja tu się muszę starać, kochanie ..."
wiesz.. nie umiem bez Ciebie żyć... to cholerne przyzwyczajenie ze albo ja albo Ty napiszesz, że spytasz co u mnie, a gdy jest mi źle Ty powiesz mi kilka wspierających słów i od razu mi lepiej...