 |
|
Teraz idę w deszczową noc przez ulicę wyklinając życie z papierosem w ręku. spotykam Cię, a Ty pytasz co się stało, przecież zawsze byłam taka poukładana, nigdy nie przeklinałam, nie paliłam. co się stało.!? zostawiłeś mnie, kretynie. papierosy, zastępują mi Ciebie - najwyraźniej muszę być od czegoś uzależniona. a przekleństwa.? przekleństwa pozwalają mi uwolnić wewnętrzną rozpacz, spowodowaną Twoim odejściem.
|
|
 |
|
bo tęsknotę wzmagają samotne wieczory.
|
|
 |
|
Na dzień dzisiejszy jedyne, co gra,
to muzyka.
|
|
 |
|
Nie chcę Cię widzieć, a szukam Cię wzrokiem.
|
|
 |
|
Skup się! Rzeczywistość, Rzeczywistość, Rzeczywistość!
|
|
 |
|
przyznaję, zniszczyłam sobie włosy, codziennym prostowaniem i suszeniem ich, zniszczyłam sobie rzęsy, przez nakładanie za dużej ilości tuszu, skórę też zniszczyłam, bo zimą nie używałam kremu nawilżającego, tak, życie też sobie zniszczyłam - poznając Ciebie .
|
|
 |
|
Teraz wiem ,że nie wiesz nic o mnie na pewno.
|
|
 |
|
po kolana w trawie, po szyje w chmurach. ;]
|
|
 |
|
Wiedział ile wycierpiała i jak było jej ciężko.
Zdawał sobie sprawę co czuła gryząc z bólu ręce i wyjąc do pamiętnika,
w którym opisywała kolejne dni męczarni z tamtym mężczyzną.
Wiedział jak dużo poświęciła dla jego poprzednika i jak blisko była końca.
Wiedział- ale mimo to powtarzał jego błędy.
W końcu historia sprzed kilku lat wróciła do pamiętnika,
zmieniła się tylko data i imię głównego bohatera. Znowu umierała, za karę miłości.
|
|
 |
|
Bo w życiu każdej kobiety przychodzi czas, że chce pobiec z płaczem do taty siedzącego
w ogromnym fotelu i powiedzieć, że ten oto mężczyzna zrobił jej ała na sercu.
A on podmucha, pocałuje i powie, że znajdzie gówniarza.
|
|
 |
|
Spójrz na nią. I spróbuj się wytłumaczyć z tego, co jej zrobiłeś.
|
|
|
|