 |
|
Patrzę na Ciebie. Uparcie tatuuję sobie na źrenicach ten widok.
|
|
 |
|
-Wytrzymasz ze mną? - Nie wytrzymam bez Ciebie.
|
|
 |
|
I mam uśmiech szerszy, niż barki Pudziana.
|
|
 |
|
Wymiotuję nadmiarem energii.
|
|
 |
|
Choć nie umiem myśleć o jutrze, wiem że jutro też chcę budząc się widzieć twój uśmiech... Choć pewnie łóżko będzie puste, serce pełne, całuję twoje zdjęcie.
|
|
 |
|
Jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie to coś ci zdradzę, miłość dla mnie to huśtawka która stoi w równowadze, bo chcę cię z każdą wadą, nic nie zmienię, mój narkotyku, mój tlenie.
|
|
 |
|
Kłamią, w kałamarzu fałszu toną do ramion (...) W pajęczynie połamanych słów. 6 miliardów głów, w kałuży obłudy krząta się tu, niczym po winylu szum.
|
|
 |
|
W oparach absurdu, głupoty i zazdrości, polskiej zawiłości, wiele mam miłości.
|
|
 |
|
365 razy zaczynać od nowa. Codziennie być jak słońce dla drugiego człowieka.
|
|
 |
|
Zdejmę ubranie. Połóż swoje na nie.
|
|
 |
|
Ten świat jest jakiś poje.bany dziś, nie sądzisz? Ty jesteś tam, ja jestem tu, nie wiem co trzeba zrobić już... i chciałabym dziś mieć już pod nogami pewny grunt i żyć z tobą, być przy tobie, mieć coś, wiedzieć już..
|
|
 |
|
Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź. I stój tam ze mną, aż się zmęczę i spadnę.
|
|
|
|