 |
|
Uwolnić się od "WCZORAJ" , które przez cały czas nas śledzi i skreśla "TERAZ", a przede wszystkim nie daje szansy " JUTRZE".
|
|
 |
|
Upadamy po to, aby powstać. Powstajemy ze świadomością, że przyjdzie jeszcze czas, kiedy znów potoczymy się w dół...
|
|
 |
|
lepiej kochać miłością platoniczną niż nienawidzić z wzajemnością.
|
|
 |
|
mam ochote powiedzieć Ci, że nic dla mnie nie znaczysz... ale cholera znowu będę kłamać..
|
|
 |
|
i pamiętaj, że nie było nikogo, kto pragnąłby Cię bardziej..
|
|
 |
|
zostań, proszę, bo przy Tobie moje miejsce. zostań, proszę i nie odchodź nigdy więcej..
|
|
 |
|
quando você me olha nos olhos,
e me diga que você me ama,
está tudo bem,
quando você está bem aqui ao meu lado..
|
|
 |
|
Najgorzej jest w momentach, w których siedzisz, jesz tonami czekoladę, wypalasz milion papierosów i trzymasz w dłoniach telefon z nadzieją na jakikolwiek odzew od kogokolwiek. To się nazywa samotność, której nie jesteś w stanie przezwyciężyć. Włączasz tę samą piosenkę po raz setny i nie widzisz sensu w kilku następnych godzinach, czasami nawet i dniach. '
|
|
 |
|
Teraz się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień. Nie utrudniaj mi tego. Nie wracaj.
|
|
 |
|
'Błąd niektórych ludzi polega na tym, że nie mówią jasno o swoich uczuciach, gromadzą je w sobie, nie dzielą się nimi z innymi, a potem biadolą w samotności, że nikt ich nie kocha. Zakładają maskę z wyrysowanym uśmiechem i błądzą po szarych uliczkach codzienności udając, że wszystko jest dobrze i tak trwają w nieustającym cierpieniu, które sami sobie zgotowali.
|
|
 |
|
najpierw rezygnujesz z drobiazgów, potem z większych rzeczy, a w końcu ze wszystkiego. śmiejesz się coraz ciszej, aż wreszcie zupełnie przestajesz się śmiać.twój uśmiech przygasa, aż staje się tylko imitacją radości, czymś nakładanym jak makijaż'
|
|
 |
|
Samotność? Tak, ale taka... pod kontrolą. Mogę spokojnie chodzić sama po mieście. Dobry czas na przemyślenia. Wiem, że mam dom, mam rodzinę, mam do czego wrócić. Jedyne czego się boję to to, że nie będę miała za kim tęsknić, o kogo się martwić, kogo kochać. Przecież nie byłoby nic gorszego niż świadomość, że nie mam do czego wracać...'
|
|
|
|