 |
|
rycerz w dzisiejszych czasach konia może sobie co najwyżej zwalić.
|
|
 |
|
A Ty jesteś przy mnie mimo, że Cię karmię syfem.
|
|
 |
|
Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy.
|
|
 |
|
jesteś blady jak pośladek zakonnicy.
|
|
 |
|
róbmy co tylko chcemy, całujmy się, rozwalajmy rzeczy po kątach i śmiejmy w twarz ludziom, którzy rozsiewają o nas plotki. życie trzeba sobie urozmaicać.
|
|
 |
|
Przynajmniej na chwilę uszczęśliwia, pozwala zapomnieć o chujowej rzeczywistości. Tak, butelka to dobre rozwiązanie.
|
|
 |
|
Słowa nie oddają tego ile waży strata, Kocham Cię najmocniej ,zaraz wracam.
|
|
 |
|
Życie jest jak jazda na rolkach, największą frajdę daje to jak jeździsz, a nie dokąd.
|
|
 |
|
przeszłość wraca by skręcić Ci kark.
|
|
 |
|
jesteś moją teraźniejszością i przyszłością, nie wspomnieniem
|
|
 |
|
tylko on potrafił patrzeć na nią w sposób nieuchwytny, który przeszywał ją na wskroś. był projektantem jej snów i wynalazcą uśmiechu. fanatykiem jej kruchości. a kiedy jego serce przestało bić, własne również była zmuszona zatrzymać. przecież nie mogła pozostać niewielbiona. jej serce nie było w stanie bić bez narzucenia rytmu przez swojego partnera, zamieszkującego w jego klatce piersiowej.
|
|
 |
|
gdybym mogła zaczęłabym zabierać ze sobą koc. ale przecież nie raz, w środku zimy wtulałam się i bez niego w Twoje nagie ciało. teraz też podołam. wystarczy odsunięcie paru zniczy, zrobienie trochę miejsca. po paru chwilach moje ciało przyzwyczaja się do zimnego marmuru. wtulam się w niego i wcale nie jest tak ciężko. może jestem zahartowana. a może po prostu staram się być dzielną, wedle mojej obietnicy którą Ci złożyłam. tej ostatniej.
|
|
|
|