 |
sama już nie wiem, jak dobrze znam to i który raz jestem sam na sam z tym
|
|
 |
przestań się nad sobą użalać, bo tym bardziej swój humor spierdalasz, w życiu tak raczej bywa, że gdy już jest zajebiście i z radości skaczesz po same na drzewach liście, musisz się spodziewać tego, że w każdej chwili może wydarzyć się coś złego, ale wtedy nie odpuszczaj, tylko w drogę ruszaj i nie pozwól by łzy po twarzy spływały, robiłeś tak, gdy byłeś mały, teraz one już nic nie dadzą, a po co je marnować? lepiej je dla siebie zachować, zacznij świat obserwować, odpowiednie wnioski z każdego zdarzenia wyciągać i Bogu nie tylko za to, co Ci odpowiada dziękować, zaakceptuj jakie życie Ci wpadnie w ręce, bo gdy Cię doświadcza to rozumiesz coraz więcej, zaczynasz jak najlepiej o sobie decydować i mniej czyjejś pomocy potrzebować, za to obowiązkowo wesprzeć musisz swych bliskich, jeśli nie potrafią ogarnąć swoich problemów wszystkich, pamiętasz? Ty też wcześniej cierpiałeś i zawsze ich wtedy przy sobie miałeś. /atynie
|
|
 |
załamanie Cię dopada, gdy okazuję się, że każde postanowienie jakiś 'robak' w mózgu Ci pozjadał, ale nie siedź, nie płacz, nowy plan w życie wprowadź i obiecaj, że już nigdy nie będziesz szlochać, bo gdy coś się wali to trzeba szybko zacząć naprawiać, a nie czarne scenariusze układać, pamiętaj, że trzeba mieć siłę i uważać na takie chwile, gdy życie wcale nie uśmiecha się mile i przeszkody pod nogi podkłada, moja dla Ciebie rada, gdy smutek Cię dopada, lepiej wstać, otrzepać ubrania i rozjebać wszystkich swoim uśmiechem na kolana, potem duma niech Cię rozpierdala, właśnie pokazałaś jaka jesteś cwana, ale zrób to dla siebie, nie dla innych, bo to Ty swoim życiem kierujesz i od Ciebie zależy jak się w nim czujesz. /atynie
|
|
 |
zostawiam tło, biorę to co potrzebne mi, czyli ich- moich bliskich, właśnie dziś czas iść z nimi w przeciwną, niż chaos, między innymi serca głos tego słuchaj od nowa, spokój ducha tam, nie tutaj gdzie nerwy zszargane, czas na odmianę, rozstać się z bałaganem i do codzienności powrót z dodatnim ducha stanem
|
|
 |
zregeneruj się by potem ruszyć dalej, z nowymi pomysłami będziesz miał większe szanse, do celu dotrzeć i nie oszaleć, w świecie się odnaleźć, zanim ktoś naciśnie cancel, escape
|
|
 |
od dawna nie obchodzi mnie, co o mnie mówią ludzie, co prawda, a co nie prawda wieeeem i chuj wam w buzie, od dawna na luzie
|
|
 |
spokojnie widać tak musi być, choć nie widzę wytłumaczenia dla wynaturzenia pod tytułem dwa sumienia
|
|
 |
jesteśmy młodzi, łapmy chwile.. pytasz po co? na pewno będzie spoko, raz się żyje
|
|
 |
docenić pewne rzeczy i przejrzeć na oczy
|
|
 |
odbić od tych, dla których nic nie znaczysz
|
|
 |
w twarz zaśmiać się światu, tak donośnie, bezczelnie
|
|
 |
serce bije mi szybciej i szybciej.. cały czas myślę, że zaraz tu przyjdzie...
|
|
|
|