 |
|
_wyjeżdzałeś do ojca do Londynu. razem z Twoim najlepszym przyjacielem odwieźliśmy Cię na lotnisko. po pożegnaniu , gdy stałam zalana łzami a Ty wchodziłeś już przez bramki odwróciłeś się mówiąc do kumpla : ' opiekuj się Nią, pamiętaj '. wtedy pierwszy raz w życiu zobaczyłam w Twoich oczach tak ogormną tęsknotę. ' nie ma sprawy, brat' - odpowiedział drżącym głosem. oboje nie lubiliśmy tych pożegnań. || veriolla
|
|
 |
|
_wstaję rano. idę umyć zęby i twarz, następnie dopalić i tak już zniszczone kłaki prostownicą. później godzina makijażu i odpowiedni strój. biegiem na autobus, osiem godzin w szkole. po szkole powrót do domu, odespanie porannej męczarni i ogarnianie lekcji. wieczór dla Ciebie. wszystko ładnie, pięknie - tylko mały problem. Ciebie już nie ma. || veriolla
|
|
 |
|
_'kiedys o mnie zapomnisz' - szepnął odchodząc. ' nie. nigdy nie zapomnę tego ile łyżeczek cukru wsypujesz do herbaty. tego , że pijesz chłodną kawę. zawsze będe pamiętać każde Twoje słowo, każdy gest. nie wymarzę z pamięci Naszej pierwszej rozmowy. nigdy nie zapomnę Twojego zapachu i aroganckiego głosu. tego na którym boku uwielbiasz spać. co śpiewasz pod prysznicem. nigdy nie zapomnę Twojego dotyku i delikatnych rąk. rozumiesz ? nie zabierzesz mi wspomnień. ' - odparłam, zalana łzami. || veriolla
|
|
 |
|
_Było tak jak sobie wymarzyłam.. Tylko z tą różnicą, ze tym razem nie ze mną w roli głównej.. Byłeś speszony moim widokiem i znudzony jej obecnością.. Przez nią popadłeś w nałóg, którym brzydziłeś się będąc ze mną.. Czy ją kochasz? Czy czujsz do niej to samo co kiedyś do mnie..? Czy może wciąz nie jestem Ci obojętna..? Czy to już napewno koniec..? Chciałabym zadać Ci tyle pytań..Ale nie mogę.. Bo przecież już nawet nie rozmawiamy.. || pozorna
|
|
 |
|
_chciałabym mu pomóc jeszcze raz uwierzyć w nas.
|
|
 |
|
_Czuła, że umiera z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści - ze wszystkiego, co mógł jej zaoferować ten świat.
|
|
 |
|
_powiedziałam ci. przylatuje wtedy i wtedy przez dwa dni pisales tylko ze nie mzoesz sie doczekac i wgoule, pytales czy naprawde dopiero za tyle dni mnie zoabczysz...to bylo 6 dni temu.. a co dzis? dzis juz ci sie odwidzialo?
|
|
 |
|
__jestes na gg. nie napiszesz? , ja tym bardziej. jesli bys chcial pogadac to sam bys napisal. choc ja tak czy tak otwieram okno wiadomosci do ciebie z mysla ze moze nie doszlo do mnie powiadomienie ze wyslales wiadomosc. tylko szkoda ze za kazdym razem jest rozczarowanie..
|
|
 |
|
_gdzie to obiecane szczeście do łez ?!
|
|
|
|