 |
|
Nie jestem taki głupi żeby łykać wszystko co mi mówią. Z dnia na dzień tracę zaufanie do niektórych osób. Potrafią kłamać żywe oczy nawet jeśli prawda jest niezaprzeczalna. Nie będę dawał sobie więcej wejść na głowę. Koniec z Tym!
|
|
 |
|
Jutro robię swój trzeci tatuaż. Wiedziałem że to się nie skończy na jednym, ale szczerze powiedziawszy chuja wbijam w to co myślą inni, dziary są zajebiste i będę się tym jarać do końca życia a każdy kto będzie na mnie krzywo patrzył niech pierdolnie się w czajnik i patrzy na siebie.
|
|
 |
|
Pościel już Tobą nie pachnie, ściany nie pamiętają naszych szeptów, każde wgniecenie w poduszce już dawno zniknęło. Poznikały wspólne zdjęcia, wszystkie pluszaki przeszły do innych rąk, a prezenty dawno zostały upchnięte pod łóżko. Kot wydaję się już nie czekać na Twoje głaskanie, moje serce tak jakby nie domaga się już Ciebie. Nikt nie pyta jak nam leci, większość zapomniała, że kiedykolwiek istnieliśmy. Świat wymazał nas jako parę i stworzył dwójkę osób, które kiedyś tam się znały. Skończyło się, kiedyś kurewsko przykro, teraz kurewsko obojętne./esperer
|
|
 |
|
Nie ma Twojego uśmiechu, sposobu mówienia i tego spojrzenia zielonych oczu. Przytula trochę inaczej, inaczej splata nasze dłonie, kurde, właściwie to nic Was nie łączy. Kiedy wybucha śmiechem nie ma w tym Twojej nuty, ściany uczą się nowego tonu głosu. Jest zupełnym przeciwieństwem Ciebie i cholera jasna, nigdy nie sądziłam, że mogę być tak szczęśliwa mając koło siebie kogoś innego./esperer
|
|
  |
|
Moje serce jest tak kruche, że dziennie wylewa tysiące łez. ~schooki~
|
|
 |
|
Nie musimy się widywać, bo nawet, gdy zamknę oczy, mam Twój obraz namalowany na powiekach. Nie musimy ze sobą rozmawiać, bo kiedy tylko mocno się skupię, słyszę Twój głos bardzo dokładnie. Nie musisz mnie dotykać, Twój zapach pozostał jeszcze na swetrach, schowanych na dnie szafy. Nie musisz robić nic, ja i tak będę Cię kochać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Wiesz ile razy chciałam się poddać? Chciałam się poddać każdego dnia kiedy nie miałam sił wstać z łóżka. Kiedy budzik dzwonił po raz piąty, a ja dalej leżałam w łóżku ze wzrokiem tępo wbitym w sufit. Czułam wtedy, że moje siły się skończyły, że nie dam rady kolejny dzień utwierdzać wszystkich w przekonaniu, że jestem szczęśliwa, a moje cierpienie od dawna jest schowane gdzieś tam głęboko. Miałam dosyć otaczającej mnie rzeczywistości i chciałam dać sobie spokój. Myślałam, że już za wiele, że za długo nie mogę dojść do siebie. Ale wiesz co nie pozwalało mi się poddać? Wiesz co sprawiało, że jednak wstawałam z tego pieprzonego łóżka i dalej udawałam szczęśliwą? Ty. Tak, Ty. Mimo tego, że przez Ciebie wylądowałam w tym dołku, że przez Ciebie cierpiałam, Ty byłeś powodem dla którego mówiłam sobie 'jeszcze dziś powalczę'. To ta świadomość, że przecież jeszcze kiedyś możemy się spotkać, że jeszcze zobaczę Twój uśmiech dodawała mi siły. Właśnie dlatego nie mogłam zrezygnować z życia. /napisana
|
|
 |
|
Nie obchodziło mnie to kim byłaś, jaką miałaś przeszłość, czy byłaś bogata czy mniej zamożna, czy ładna czy brzydka, czy inteligentna czy głupia, czy wyuczona czy bez wykształcenia, czy z ambicjami czy bez perspektyw. Pokochałam Cię za to jaką byłaś..
|
|
 |
|
Masz rację. Odnajduje się lepiej w samotności. Wiesz kiedy zaczęłem? jak nie dałaś mi wyboru. Jak już się ustabilizowało.. Wtedy sobie o mnie przypomniałaś.
|
|
 |
|
Chcę wyjechać, gdzieś dalej. Wyjechać z tego miasta, w którym nie ma perspektyw, poznać nowych ludzi, poznać co to życie. Chcę je zmienić, zacząć od nowa.. W nowym lepszym miejscu, bez stresu, bez zbędnej miłości, bez problemów z forsą. Chcę być tam z przyjaciółmi, bo tylko oni są dla mnie najbliższą rodziną. A wszystko co było złe, niech odejdzie w zapomnienie./venom79
|
|
|
|