 |
|
leze na piasku i wyobrazam sobie, ze znowu jest maj
|
|
 |
|
Pamiętam dzień, w którym pierwszy raz do mnie napisałeś. Byłam zaskoczona, ale i szczęśliwa. Nie mogłam uwierzyć, że ktoś taki jak Ty mógłby zainteresować się moją osobą, ale tak było. Pamiętam naszą pierwszą rozmowę, spotkanie, w końcu nasz pierwszy pocałunek. Pamiętam wszystko i niech to się nigdy nie kończy.
|
|
 |
|
' lubimy myśleć, że jesteśmy nieustraszeni.
chętni, by odkrywać nowe lądy, wchłaniać nowe doświadczenia.
ale prawda jest taka, że jesteśmy zawsze przerażeni.
może przerażenie jest częścią tej atrakcyjności.
niektórzy ludzie chodzą na filmy grozy.
my rozcinamy, nurkujemy w ciemne wody.
a pod koniec dnia nie o tym wolałbyś słyszeć,
jeśli masz jednego drinka, jednego przyjaciela i 45 minut?
gładka jazda jest w nudnych historiach.
mała katastrofa – o tym warto rozmawiać.
|
|
 |
|
On był moim majem.
Ten jest listopadem.
W tym roku jesień jest dość ciepła.
Można by powiedzieć 'majowa'.
|
|
 |
|
zapieprz totalny w życiu,
zastój kompletny w sercu.
|
|
 |
|
Usiadła po turecku na kanapie i jakoś nagle zamyśliła się, spoważniała. Cała buzia jakoś jej zmierzchła. a oczy, iskrzące się aż do tej pory humorem, teraz się zamgliły.
|
|
 |
|
mąż prosi żone....
kochanie skoczysz po piwko????
chyba trzeba powiedziec jakies magiczne slowo...
..........................???
hocus pokus czary mary wyper....j po browary;-)
|
|
 |
|
Kupmy sobie flaszke , najebmy się , siądzmy nad jeziorem , przytuleni , i pierdolmy , że świat był by lepszy bez nas , biorąc wielkiego bucha w płuca .
|
|
 |
|
To Ja jestem zawsze górą i to po Mojej myśli mają się układać losy. Jeśli będzie trzeba to Ja zamierzam walczyć o swoje i to Ja, oczywiście, wygram. Jeśli ktokolwiek to tylko Ja będę trzymać go za rękę, a jeśli nie Ja... to nikt. I to Ja będę osobą, która się o to postara. Chociaż życzę mu szczęścia. Tylko, że to Ja jestem jego szczęściem.
|
|
 |
|
Prosiaczek:
Puchatku, jak się pisze 'miłość'?
Puchatek:
Tego się nie pisze, to się czuje.
|
|
 |
|
`Już miała krzyknąć na całe gardło, kiedy doszła do wniosku, że ma to gdzieś. Nieważne. Biegnijcie. Utopcie się. Niech was porwą. Pieprzę to. Byłby spokój.`
|
|
|
|