głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika wildnes

http:  ask.fm kissmyshoesyo

kissmyshoes dodano: 4 kwietnia 2013

czemu nie ma mnie już obok Ciebie? bo nie jestem w stanie znieść Twoich kolejnych już porażek. nie jestem w stanie patrzeć w Twoje zawiedzione oczy. nie jestem w stanie być obok człowieka  który przegrał życie  na samym jego stracie..    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 4 kwietnia 2013

czemu nie ma mnie już obok Ciebie? bo nie jestem w stanie znieść Twoich kolejnych już porażek. nie jestem w stanie patrzeć w Twoje zawiedzione oczy. nie jestem w stanie być obok człowieka, który przegrał życie, na samym jego stracie.. || kissmyshoes

setki razy dostawał przy mnie w pysk  po czym  otrzepywał się  i szedł dalej pić  do baru. kilka razy widziałam jak dostaje w klatce taki wpierdol  po którym większość nie przeżyłaby. nigdy tak na serio nie zabolało go moje uderzenie  nawet gdy biłam z całej siły. zawsze uważałam Go za silnego faceta  czasami nawet aż za bardzo silnego   do czasu   gdy pierwszy raz pokłóciliśmy się do tego stopnia  że nie mieliśmy pojęcia  kto głośniej wytykał komu błędy. wtedy  po moich słowach które brzmiały:  dobrze  w takim razie nie zobaczysz mnie juz nigdy   zobaczyłam w Jego oczach łzy i ból   pierwszy raz w życiu ujrzałam przerażenie  i grymas twarzy  którego nigdy wcześniej nie miałam okazji widzieć. później  gdy zapytałam  czemu widzę go dopiero teraz  z powagą odpowiedział mi trzema słowami:  bo mi zależy   które tak bardzo utkwiły mi w pamięci.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 4 kwietnia 2013

setki razy dostawał przy mnie w pysk, po czym "otrzepywał się" i szedł dalej pić, do baru. kilka razy widziałam jak dostaje w klatce taki wpierdol, po którym większość nie przeżyłaby. nigdy tak na serio nie zabolało go moje uderzenie, nawet gdy biłam z całej siły. zawsze uważałam Go za silnego faceta, czasami nawet aż za bardzo silnego - do czasu - gdy pierwszy raz pokłóciliśmy się do tego stopnia, że nie mieliśmy pojęcia, kto głośniej wytykał komu błędy. wtedy, po moich słowach,które brzmiały: "dobrze, w takim razie nie zobaczysz mnie juz nigdy", zobaczyłam w Jego oczach łzy i ból - pierwszy raz w życiu ujrzałam przerażenie, i grymas twarzy, którego nigdy wcześniej nie miałam okazji widzieć. później, gdy zapytałam, czemu widzę go dopiero teraz, z powagą odpowiedział mi trzema słowami: "bo mi zależy", które tak bardzo utkwiły mi w pamięci. || kissmyshoes

robiłam drinka  podczas gdy kumpel próbował opanować dziwną kłótnię dwóch klientów  wzywając ochronę. wpatrywałam się na szarpiących się kolesi  podśpiewując sobie jakiś utwór dj'a. już miałam podawać drinka jakiejś pannie  gdy wytrącił mi go z ręki koleś wpadający do mnie  za bar   dosłownie. stałam w szoku  nie mając pojęcia czy śmiać się  czy płakać. wszyscy spojrzeli w moją stronę  później zaś na gościa  który starał podnieść się i otrzepać z resztek zbitych kufli  które na Nim zostały. gdy już wstał  uśmiechnął się w moją stronę po czym z zawstydzeniem dodał:  już idę wpadłem tylko na chwilę . nadal stałam w tej samej pozycji  z tą samą miną i tą samą świadomością  że raczej nie pracuję w do końca normalnym miejscu  i z do końca normalnymi ludźmi   bo ochroniarze zamiast wynosić kolesia z klubu  na spokojnie przyglądali się sytuacji  cisnąć bekę z mojej zaskoczonej miny.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 4 kwietnia 2013

robiłam drinka, podczas gdy kumpel próbował opanować dziwną kłótnię dwóch klientów, wzywając ochronę. wpatrywałam się na szarpiących się kolesi, podśpiewując sobie jakiś utwór dj'a. już miałam podawać drinka jakiejś pannie, gdy wytrącił mi go z ręki koleś wpadający do mnie, za bar - dosłownie. stałam w szoku, nie mając pojęcia czy śmiać się, czy płakać. wszyscy spojrzeli w moją stronę, później zaś na gościa, który starał podnieść się i otrzepać z resztek zbitych kufli, które na Nim zostały. gdy już wstał, uśmiechnął się w moją stronę po czym z zawstydzeniem dodał: "już idę,wpadłem tylko na chwilę". nadal stałam w tej samej pozycji, z tą samą miną i tą samą świadomością, że raczej nie pracuję w do końca normalnym miejscu, i z do końca normalnymi ludźmi - bo ochroniarze zamiast wynosić kolesia z klubu, na spokojnie przyglądali się sytuacji, cisnąć bekę z mojej zaskoczonej miny. || kissmyshoes

o mdłości przyprawia mnie każda kolejna wizyta u lekarza  który z miną błagalną na twarzy  mówi mi:  dziewczyno zwolnij zmień swój tryb życia . dobija mnie spoglądanie na zegarek podczas biegania  i świadomość  że nie wytrzymuję już tyle czasu co wcześniej. do oczu podchodzą łzy  gdy co pół godziny robię przerwę podczas treningu  bo najzwyczajniej w świecie nie mogę złapać tchu. to tak strasznie trudne  gdy ambicja nie jest w stanie zaakceptować tego  że poprzeczka jednak jest postawiona za wysoko  a każdy kolejny trening  i przemęczenie  sprawiają  że będzie trzeba ją zniżyć  o wiele..    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 4 kwietnia 2013

o mdłości przyprawia mnie każda kolejna wizyta u lekarza, który z miną błagalną na twarzy, mówi mi: "dziewczyno zwolnij,zmień swój tryb życia". dobija mnie spoglądanie na zegarek podczas biegania, i świadomość, że nie wytrzymuję już tyle czasu co wcześniej. do oczu podchodzą łzy, gdy co pół godziny robię przerwę podczas treningu, bo najzwyczajniej w świecie nie mogę złapać tchu. to tak strasznie trudne, gdy ambicja nie jest w stanie zaakceptować tego, że poprzeczka jednak jest postawiona za wysoko, a każdy kolejny trening, i przemęczenie, sprawiają, że będzie trzeba ją zniżyć, o wiele.. || kissmyshoes

 4 Ale lekarz się nie zgodził  ale on był na to przygotowany  Wszedł na dach szpitala i skoczył  Nie mogli go ratować  Miał przy sobie kartkę  że przekazuje jej narządy  Kiedy się obudziła jej mama siedziała przy jej łóżku i wpatrywała się w kopertę   Co to?    zapytała dziewczyna zaskoczona jak lekko jej się mówi  Matka podała jej kopertę i uśmiechnęła się lekko  Kazał ci to przekazać  kiedy się obudzisz.  I wyszła  Dziewczyna z ściśniętym gardłem otworzyła kopertę z której wysypał się list i naszyjnik  Przeczytała słowa pożegnania i zapewnienia o miłości  Po jej policzkach spływały łzy  podpisał  Mówiłem  że wszystko będzie dobrze  Na zawsze Twój.   Spojrzała na wisiorek i odczytała tekst  Jestem biciem Twojego serca  jestem każdym oddechem i krwią płynącą w twych żyłach  Wróciłem  Kocham Cię.   Zawiesiła go sobie na szyi i ścisnęła w dłoni zamykając oczy  Czuła jego miłość w każdej części swojego ciała  Wiedziała że nigdy go nie zdejmie.

selektywnie dodano: 3 kwietnia 2013

(4)Ale lekarz się nie zgodził, ale on był na to przygotowany, Wszedł na dach szpitala i skoczył, Nie mogli go ratować, Miał przy sobie kartkę, że przekazuje jej narządy, Kiedy się obudziła jej mama siedziała przy jej łóżku i wpatrywała się w kopertę, "Co to?" - zapytała dziewczyna zaskoczona jak lekko jej się mówi, Matka podała jej kopertę i uśmiechnęła się lekko,"Kazał ci to przekazać, kiedy się obudzisz." I wyszła, Dziewczyna z ściśniętym gardłem otworzyła kopertę z której wysypał się list i naszyjnik, Przeczytała słowa pożegnania i zapewnienia o miłości, Po jej policzkach spływały łzy, podpisał "Mówiłem, że wszystko będzie dobrze, Na zawsze Twój.", Spojrzała na wisiorek i odczytała tekst "Jestem biciem Twojego serca, jestem każdym oddechem i krwią płynącą w twych żyłach, Wróciłem, Kocham Cię.", Zawiesiła go sobie na szyi i ścisnęła w dłoni zamykając oczy, Czuła jego miłość w każdej części swojego ciała, Wiedziała,że nigdy go nie zdejmie.

 3 ale jej słowa były zupełnie inne  Umieram  ja umieram  ale nie smuć się  zawsze cię kochałam  dawałeś mi siłę  ogromną ilość siły  Moja dusza nadal z niej czerpie  ale ciało już nie potrafi  Przerwała na chwilę i złapała kilka oddechów  Nie ma dla mnie dawcy  Zbyt wiele narządów potrzeba  a moja rodzina nie może mi ich oddać  Przyłożył jej palec do ust  żeby nic nie mówiła   Ciii  wszystko będzie dobrze  prześpij się  a kiedy wrócę wszystko będzie dobrze. Kocham cię  Wiedział  że nie wróci   już nigdy tak naprawdę  W jego głowie odtwarzał się wypracowany kilka miesięcy wcześniej plan ostateczny  Spotkają się po tamtej stronie albo będzie żyła  Wybiegł z sali i wrócił do mieszkania  Powiedział mamie  że ją kocha  napisał list  Jeden dla rodziny i jeden dla niej  Wsadził go do dużej koperty z jej imieniem  W środku był też nieśmiertelnik  Poszedł do lekarza   Chcę jej oddać narządy  jest zgodność  powinny się przyjąć

selektywnie dodano: 3 kwietnia 2013

(3)ale jej słowa były zupełnie inne "Umieram, ja umieram, ale nie smuć się, zawsze cię kochałam, dawałeś mi siłę, ogromną ilość siły, Moja dusza nadal z niej czerpie, ale ciało już nie potrafi" Przerwała na chwilę i złapała kilka oddechów "Nie ma dla mnie dawcy, Zbyt wiele narządów potrzeba, a moja rodzina nie może mi ich oddać" Przyłożył jej palec do ust, żeby nic nie mówiła, "Ciii, wszystko będzie dobrze, prześpij się, a kiedy wrócę wszystko będzie dobrze. Kocham cię" Wiedział, że nie wróci - już nigdy tak naprawdę, W jego głowie odtwarzał się wypracowany kilka miesięcy wcześniej plan ostateczny, Spotkają się po tamtej stronie albo będzie żyła, Wybiegł z sali i wrócił do mieszkania, Powiedział mamie, że ją kocha, napisał list, Jeden dla rodziny i jeden dla niej, Wsadził go do dużej koperty z jej imieniem, W środku był też nieśmiertelnik, Poszedł do lekarza, "Chcę jej oddać narządy, jest zgodność, powinny się przyjąć"

 2 Mijały dni a jej stan się pogarszał  Budziła się raz dziennie na kilka chwil  Czasami starczało jej sił tylko na to  żeby się do niego uśmiechnąć i wyszeptać  że go kocha  Całował ją wtedy krótko i szeptał  że on nigdy nie przestanie  Pewnego dnia  kiedy był w domu i brał prysznic usłyszał telefon  I właściwie nie musiał odbierać  żeby wiedzieć  że coś jest nie tak  Pobiegł nie zważając na to  że jest cały mokry i nagi  był tam sam  W słuchawce rozległ się głos jej matki  Jej stan się pogorszył  była reanimowana  możesz przyjechać? ona cię potrzebuje.   Już jadę.    odpowiedział tylko i szybko się ubrał  Do szpitala wbiegł nie zważając na krzyczącą za nim pielęgniarkę  że ma zwolnić  Był na piętrze szybciej niż winda  Była tam jej rodzina  ojciec przytulał matkę  która płakała. Pozwolili mu wejść do dziewczyny.  Cześć Skarbie    powiedział nachylając się nad nią i splatając ich palce  Do jej dłoni były podłączone kable i kroplówki  Otworzyła oczy i spojrzała na niego radośnie

selektywnie dodano: 3 kwietnia 2013

(2)Mijały dni a jej stan się pogarszał, Budziła się raz dziennie na kilka chwil, Czasami starczało jej sił tylko na to, żeby się do niego uśmiechnąć i wyszeptać, że go kocha, Całował ją wtedy krótko i szeptał, że on nigdy nie przestanie, Pewnego dnia, kiedy był w domu i brał prysznic usłyszał telefon, I właściwie nie musiał odbierać, żeby wiedzieć, że coś jest nie tak, Pobiegł nie zważając na to, że jest cały mokry i nagi, był tam sam, W słuchawce rozległ się głos jej matki "Jej stan się pogorszył, była reanimowana, możesz przyjechać? ona cię potrzebuje." "Już jadę." - odpowiedział tylko i szybko się ubrał, Do szpitala wbiegł nie zważając na krzyczącą za nim pielęgniarkę, że ma zwolnić, Był na piętrze szybciej niż winda, Była tam jej rodzina, ojciec przytulał matkę, która płakała. Pozwolili mu wejść do dziewczyny. "Cześć Skarbie" - powiedział nachylając się nad nią i splatając ich palce, Do jej dłoni były podłączone kable i kroplówki, Otworzyła oczy i spojrzała na niego radośnie,

 1 Siedział przy jej łóżku i rysował ją a przynajmniej jego duch   został jej aniołem stróżem.Jak długo była chora?Dowiedziała się o tym dwa lata  trzy miesiące siedemnaście dni dwie godziny i   zerknął na zegarek   dwanaście minut temu. Wtedy myślała  że całe jej życie legło w gruzach. Powiedziała mu dopiero wtedy kiedy pierwszy raz trafiła do szpitala chociaż wiedział że coś jest nie tak   nie potrafiła tego przed nim dobrze ukryć Widział w jej oczach strach Nie potrafiła mu jednak powiedzieć żeby odszedł chociaż bardzo chciała żeby nie cierpiał razem z nią Wiedziała  że ją kocha i będzie przy niej do końca Był najwspanialszą rzeczą która ją spotkała w jej krótkim życiu.Miała rację cierpiał widząc  że jest jej chora ale oddałby życie za jedno jej spojrzenie więc nadal był szczęśliwy Z czasem jej narządy przestały wytrzymywać Lekarze zatrzymali ją w szpitalu a chłopak spędzał przy niej całe dnie Zrezygnował ze szkoły i nauki swoje wielkie plany przełożył na później

selektywnie dodano: 3 kwietnia 2013

(1)Siedział przy jej łóżku i rysował ją,a przynajmniej jego duch - został jej aniołem stróżem.Jak długo była chora?Dowiedziała się o tym dwa lata, trzy miesiące,siedemnaście dni,dwie godziny i - zerknął na zegarek - dwanaście minut temu. Wtedy myślała, że całe jej życie legło w gruzach. Powiedziała mu dopiero wtedy,kiedy pierwszy raz trafiła do szpitala,chociaż wiedział,że coś jest nie tak - nie potrafiła tego przed nim dobrze ukryć,Widział w jej oczach strach,Nie potrafiła mu jednak powiedzieć,żeby odszedł,chociaż bardzo chciała,żeby nie cierpiał razem z nią,Wiedziała, że ją kocha i będzie przy niej do końca,Był najwspanialszą rzeczą,która ją spotkała w jej krótkim życiu.Miała rację,cierpiał widząc, że jest jej chora,ale oddałby życie za jedno jej spojrzenie,więc nadal był szczęśliwy,Z czasem jej narządy przestały wytrzymywać,Lekarze zatrzymali ją w szpitalu a chłopak spędzał przy niej całe dnie,Zrezygnował ze szkoły i nauki,swoje wielkie plany przełożył na później,

Nienawidzę tego  jak uzależniam się od obecności  od rozmów z ludźmi  a później cierpię  jak coś się psuje  bądź oni milczą.

selektywnie dodano: 3 kwietnia 2013

Nienawidzę tego, jak uzależniam się od obecności, od rozmów z ludźmi, a później cierpię, jak coś się psuje, bądź oni milczą.

byłam w stanie rzucić wszystko  dosłownie wszystko   bo pracę  szkołę i wkurwionego faceta   tylko po to by czuwać nad Twoim zdrowiem. byłam w stanie nie spać osiemdziesiąt godzin  czuwając przy Twoim łóżku. byłam w stanie przesiadywać całe dnie na komendzie  modląc się  by Cię wypuścili. byłam  jestem i będę w stanie zrobić dla Ciebie wszystko   w końcu tylko Ciebie nazywam bratem.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 3 kwietnia 2013

byłam w stanie rzucić wszystko, dosłownie wszystko - bo pracę, szkołę i wkurwionego faceta - tylko po to by czuwać nad Twoim zdrowiem. byłam w stanie nie spać osiemdziesiąt godzin, czuwając przy Twoim łóżku. byłam w stanie przesiadywać całe dnie na komendzie, modląc się, by Cię wypuścili. byłam, jestem i będę w stanie zrobić dla Ciebie wszystko - w końcu tylko Ciebie nazywam bratem. || kissmyshoes

. Pytasz mnie dziś co w nim widziałam. Czemu nadal po tym wszystkim z nim byłam. Otóż odpowiedź jest prosta. Widziałam w nim miłość mojego życia  szczęście ukryte w jego uśmiechu  pasję w oczach  a bezpieczeństwo w silnych ramionach. Widziałam sens następnego dnia. Widziałam urok trzymania się za ręce  przytulania  całowania. Widziałam także bliskość i ciepło drugiej osoby  słodkie wiadomości na dobranoc. Widziałam moją radość  gdy on za wszelką cenę próbuje mnie rozbawić. Widziałam wspólne przepalone papierosy  nasze kocham podczas letniego deszczu. Widziałam moją dumę z bycia razem. Widziałam poczucie własnej wartości i akceptacji. Widziałam świadomość  że ktoś jest dla mnie  tęskni  kocha... Widziałam wszystko  każdą chwilę. Wszystko to wydarzyło się naprawdę. I naprawdę byłam szczęśliwa. Dopiero potem pojawiły się łzy. A tego już nie przewidziałam.

selektywnie dodano: 3 kwietnia 2013

. Pytasz mnie dziś co w nim widziałam. Czemu nadal po tym wszystkim z nim byłam. Otóż odpowiedź jest prosta. Widziałam w nim miłość mojego życia, szczęście ukryte w jego uśmiechu, pasję w oczach, a bezpieczeństwo w silnych ramionach. Widziałam sens następnego dnia. Widziałam urok trzymania się za ręce, przytulania, całowania. Widziałam także bliskość i ciepło drugiej osoby, słodkie wiadomości na dobranoc. Widziałam moją radość, gdy on za wszelką cenę próbuje mnie rozbawić. Widziałam wspólne przepalone papierosy, nasze kocham podczas letniego deszczu. Widziałam moją dumę z bycia razem. Widziałam poczucie własnej wartości i akceptacji. Widziałam świadomość, że ktoś jest dla mnie, tęskni, kocha... Widziałam wszystko, każdą chwilę. Wszystko to wydarzyło się naprawdę. I naprawdę byłam szczęśliwa. Dopiero potem pojawiły się łzy. A tego już nie przewidziałam.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć