 |
|
gdy gwiazdy spadną, ja będę tą ostatnią.
|
|
 |
|
okej, chyba nie zaprzeczysz - ludzie mogą robić wielkie rzeczy.
|
|
 |
|
wierz mi, jeśli jednym jest łatwiej tu, nie jest powiedziane, że tam łatwiej da im Bóg.
|
|
 |
|
od tych pieprzonych wspomnień mam dość.
|
|
 |
|
co mam Ci powiedzieć? w życiu jest etapów kilka i albo jesteś w chuj wysoko albo masz przypał.
|
|
 |
|
Czy to nie wielka rzecz - znaczyć dla kogoś wszystko
|
|
 |
|
To już nie ma znaczenia czy jesteś przy mnie czy też nie ... straciłeś i już nie powrócę.
|
|
 |
|
siedzę obok niego na angielskim, i za to cholernie chamskie odzywki nie odezwę się do niego ani razu! Boże, kogo ja kocham? ;(
|
|
 |
|
Tak często Cię widzę, choć tak rzadko spotykam
Smaku Twego nie znam, choć tak często Cię mam na końcu języka
|
|
  |
|
- masz smutne oczy. jesteś dziś smutna. - nieprawda. - prawda, wiem to. - nie, Ty nic nie wiesz. nie wiesz, kiedy mam smutne oczy. - wiem. masz je wtedy, kiedy Go nie widzisz. wtedy, kiedy on Cię zrani. powie lub zrobi coś złego. kiedy ma Cię głęboko w dupie, a Ty wiesz, że i tak mu wybaczysz, bo go kochasz. i właśnie teraz masz smutne oczy, znów Cię zranił. / dla lovemassacre.
|
|
 |
|
Siedziała na podłodze na środku pokoju. Wokół niej leżały podarte fotografie. z jej oczu płynęły łzy. Nagle drzwi do pokoju otworzyły się, a w nich stanął on - powód jej płaczu. Spojrzała na niego. jego oczy wbiły się w punkt lekko nad jej głową. - Dlaczego? - Wyszeptała - dlaczego to zrobiłeś? Dlaczego mnie zdradziłeś? - jej szept przerodził się w krzyk - nienawidzę cię sukinsynie, nienawidzę! - Zalana łzami, prawie nie mogła oddychać. - Kochanie, naprawdę nie mogę z tobą być. - Odrzekł z ironicznym uśmiechem. Zbliżył się do niej i ją pocałował. - Spierdalaj! Nie chce cię widzieć - krzyknęła. On zaczął się śmiać i zostawiając jej żyletki na biurku, powiedział - tylko nie zrób sobie krzywdy, kochanie. - i wyszedł ..
|
|
|
|