 |
|
Pisaliśmy. ;* Napisałeś że oglądasz film. -To może Ci przeszkadzam.?- zapytałam. Odpowiedziałeś. -Nigdy. ;*
(moja rozmowa z "kolegą")
|
|
 |
|
` uwieelbiam Cię, uwieelbieniem bezgranicznym, wieesz .?
|
|
 |
|
Siedziałam przed telewizorem oglądając kreskówki , wszyscy mi mówią ,że w dzieciństwie tylko chciałam oglądać `Scooby Doo` więc teraz też nie mogło się obyć bez,usłyszałam dzwonek do drzwi,nie mogłam opuścić ani sekundy więc tylko krzyknęłam `Proszę ! `.–Do kurwy nędzy Kochanie!Jak jeszcze raz nie ruszysz tyłka i wpuścisz wszystkich bez wiedzy kim ta osoba jest,to osobiście wezmę Ci tą satelitę wyrzucę przez okno!Chciałaś żeby ktoś Ci zrobił krzywdę?!A wiesz ,że tego bym nie przeżył.-spojrzałam na mojego chłopaka,który miał zmartwioną minę.-Skarbie,wiedziałam ,że to Ty , ale Ciebie i tak bardziej kocham niż Scoobiego.-powiedziałam ze śmiechem.
|
|
 |
|
Jeździła z przyjaciółkami na rolkach. Nagle się zatrzymała i upadła na beton. Oczy zaszły jej łzami. Coś ją w środku zabolało. Poszuła ogromną pustkę, jakby go straciła. Spjrzała nieobecnym wzrokiem w niebo i szepnęła do przyjaciółek 'On nie żyje'. Po chwili dostała smsa od swojego brata: 'Potrąciłby mnie samochód, ale mnie popchnął. Sam pod niego wpadł. Nie żyje. Przepraszam.'
|
|
 |
|
Coś się kończy, coś zaczyna. Dorastamy - tak już bywa. : - )
|
|
 |
|
' nie jesteś jakiś super fajny. Nie myślę o tobie 24h na dobę. I nawet nie jaram się tobą, gdy cię widzę. Ale masz w sobie coś, co sprawia, że chcę chodzić do miejsca, gdzie 'przez przypadek' mogłabym cię spotkać. '
|
|
 |
|
faceci kłamią, ale mają fajne tyłki , a my lubimy fajne tyłki !
|
|
 |
|
kobiety nie trzeba pilnować, trzeba tak zrobić żeby nie chciała odejść.
|
|
 |
|
chciałabym kiedyś dorosnąć do tego, żeby urwać z Tobą ten kontakt. wiem że to by była słuszna decyzja .. ale mimo to nie potrafię.
|
|
 |
|
bo czasem już sama nie wiem, czy ten płacz wywołuje miłość, czy tęsknota do kogoś, do kogo byłam przyzwyczajona.
|
|
 |
|
rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc.
|
|
|
|