 |
|
nie krytykuj, nie wnikaj jeśli lepiej nie umiesz
nie chodzi tu o szpan, ale o szacunek
|
|
 |
|
i jest troche szkoda, że było coś między nami
uspokajam oddech standardowo procentami
|
|
 |
|
wpatrzona w niebo stoję w strugach deszczu
bez sensu wkurwiam się znów szukając pretekstów
|
|
 |
|
są momenty wyrwane ze snu,
potem budzisz się i wracasz tu jesteś tu
|
|
 |
|
i chce Cię mieć przy sobie, nawet wtedy,
gdy nie pasujesz mi do sukienki.
|
|
 |
|
uśmiech przez łzy to nic nie zmieni
niczego nie da się naprawić, wyjaśnić, wymienić
|
|
 |
|
może zamiast walczyć mozna rzucić to wszystko
|
|
 |
|
proszę podaruj mi uśmiech i miłość, a uczucie oddam ze zdwojoną siłą.
|
|
 |
|
przeszłość szanuję, ale to przyszłość jest bliższa
|
|
 |
|
Najchętniej zamknąłbym cię w klatce , Bo kocham na Ciebie patrzeć .
|
|
 |
|
Dopóki oddycham, mam nadzieję
|
|
|
|