 |
|
Nigdy nie uwieżę w to, że zapomiałeś o mnie, o tym co między nami było. Nadzwyczajnie nie jesteś w stanie tego dokonać. Nie da się wyrzucić ,tak ot z pamięci wszytskich wyznań miłości, romantycznych chwil i drobnych przeszkód w naszej bezgranicznej miłości , które tak doskonale umieliśmy pokonać.
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie to, że mnie nie kochasz. Będę Ci plątać i mieszać w głowie, aż znów będziesz pragnął , abym była Twoja.
|
|
 |
|
Nie , nie jestem zakochana. Jestem chora psychicznie. Bo kto normalny daży do szczęścia osoby dla, której jesteś nikim tymbardziej, że naraża dla niego swoje szczęście.
|
|
 |
|
Nie kocham go. Jestem poprostu uzależniona od niego. Nie potrafię normalnie funkcjonować bez jego obecnośći .Jest dręczącym nałogiem, z którego nie potrafię wyjść, a może nawet nie chcę ..
|
|
 |
|
Przeanalizowałam to wszystko i dotarło do mnie to, że nic między nami nigdy nie było.
|
|
 |
|
Wszystko planuję od początku. Zmieniam całą moją przyszłość, aby nie bło w niej Ciebie. I ostrzegam nie chcę nie proszonych gości .
|
|
 |
|
siedzieć obok osoby za którą jesteś gotów oddać wszystko co posiadasz ze świadomością, że głupie przytulenie się jest czymś niedopuszczalnym, nie jest niczym przyjemnym
|
|
 |
|
-powiedziałaś mi kiedyś że twoje marzenia są związane ze mną... -tak, tak właśnie jest.. -więc o czym marzysz? -ty wiesz! -właśnie nie wiem.. -chcę żeby było tak jak kiedyś.. -to znaczy, żeby było zimno i padał śnieg? -jeśli moje marzenia są związane z tobą to raczej nie mówię tu o zimnie i śniegu. prawda?
|
|
 |
|
Kochała go... Kochała go od dawna...Ponad życie! Wszystko co robiła, robiła z myślą o nim! Zawsze nosiła z sobą mały portfelik, a w nim widniało jego malutkie zdjęcie, które zrobiła po kryjomu podczas wakacji. Płakała przez niego, cierpiała jak nikt...Płakała z cierpienia, że serce bolało... Zawsze marzyła, że kiedyś obudzi się rano, a on będzie tuż obok niej...Wierzyła w te marzenia... Pewnego dnia siedziała zupełnie sama, niezmiernie zamyślona, płakała...Podszedł on, przytulił ją, powiedział: "Nie płacz więcej". Od tej pory byli razem. Do czasu...Po krótkim czasie znudziła mu się i ją zostawił, lecz fakt, iż nie mógł znaleźć innej dziewczyny pogrążał go. Prosił, by wróciła. Ona wierzyła, że on ją naprawdę kocha, że czuje to samo...Zgodziła się natychmiast, lecz ten chłopak zrobił to samo, co za pierwszym razem - znudził się i zostawił... Stanęła na parapecie, skoczyła w dół. Spadając słyszała w swoim mieszkaniu dzwoniący telefon. To dzwonił on, powiedzieć jej, że już wie, że kocha ją
|
|
 |
|
Zauroczenie. Poznajesz chłopaka, podoba ci się, nawet bardzo. Wstydzisz się zagadać ale cały czas o nim myślisz. Zastawiasz się jaki jest, co lubi. Stwarzasz w swojej głowie sytuacje w których moglibyście się bliżej poznać. Ukradkiem patrzysz na niego gdy ten przechodzi akurat obok. Wyłapujesz wszystkie informacje o nim z rozmów innych osób. Stawiasz wnioski. Kreujesz jego obraz w wyobraźni i nie jesteś świadoma tego ze to fikcja. I wtedy on zwraca na ciebie uwagę. Zaprasza na spacer. Idziesz ze spoconymi dłońmi, z przyspieszonym biciem serca gotowa spotkać chłopaka o którym już przecież tyle wiesz. Wtedy następuje zawód. Nie potrafisz dopasować obrazu z twojej wyobraźni z rzeczywistym, bo jest mniej romantyczny niż sądziłaś, bo to że gra na gitarze było tylko plotka, bo jest mniej idealny? Bardziej normalny? Więc cały czar pryska...
|
|
|
|