 |
|
- To miłość, wielka miłość, czy gigantyczna miłość?
- Jak... co przez to rozumiesz?
- O miłości zapomnisz po dwóch miesiącach. O wielkiej miłości po dwóch latach. A gigantyczna miłość...
- ... Tak?
- Gigantyczna miłość zmienia twoje życie...
|
|
 |
|
-ej, pożycz kartkę.
-nie mam z czego.
-no z tego zeszytu wyrwij.
-nie mogę, to mój pamiętnik,a ON w nim.
-jedną kartkę tylko.
-tylko?! na tych kartkach jest każde jego przelotne spojrzenie w moją stronę.
-przecież masz zapisaną tylko jedną stronę i to niecałą.
-to nie moja wina, że tak rzadko na mnie patrzy. Ale pozwól mi żyć z nadzieją, że na wielu kartkach będę z nim szczęśliwa.
|
|
 |
|
... i nienawidzę tego, gdy przy Tobie 'najważniejsza', a przy kumplach 'taka jedna'.
|
|
 |
|
Mogłabym teraz siedzieć w pokoju w dresie, z potarganymi włosami, objadać się czekoladą z tęsknoty. Ale postanowiłam być sliniejsza. Dieta, ćwiczenia, nowa fryzura. I to z tego samego powodu dla którego mogłabym siedzieć zapłakana. Chcę byś przy następnym spotkaniu poczuł że coś straciłeś, że zmarnowałeś jakąś szansę, przysięgłam sobie że zrobie wszystko byś tego pożałował!
|
|
 |
|
Chcę Cię takim jakim jesteś... Tylko w Tobie widzę sens...
|
|
 |
|
- ej piękna dasz mi swoj numer ? - a jaki numer chcesz? - a masz kilka? - tak. numery aż wysypują mi się z rękawa. 10. tyle miesięcy ma moja córka. - masz córkę? - tak. sexy co nie? 6. tyle lat ma moja druga córka. 8. to wiek mojego syna. 2. to liczba moich ślubów i rozwodów. XXX XXX XXX to mój numer telefonu. 0. zgaduje że tyle razy zadzwonisz...
|
|
 |
|
- Zabrakło mi odwagi by przyznać się do uczuć.. - I co teraz.? - Teraz jest już za późno... - Przecież jeszcze masz szansę podejść i ... - ...i przywitać się z jego nową sympatią..< / 3 /adus95
|
|
 |
|
Marzę o dniu w którym zadzwonisz do mnie i zapytasz co robię jutro wieczorem.. Powiem że na razie nie mam nic w planach a jak zapytasz czy się z Tobą umówię nie odpowiem od razu. Gdy tylko odłożę słuchawkę zacznę skakać po łóżku i całować wszystko co się da. Zjem nawet brokuły których nie cierpię.. I tak nie będę nic czuła w głowie będziesz tylko Ty.. Odczekam kilka godzin i oddzwonię. Powiem że się namyśliłam. Wskoczę w ulubioną sukienkę i ruszę na spotkanie. Na najważniejszy wieczór mojego życia. Ta noc będzie niezapomniana. Wrócę do domu rzucę się na łóżko i odtworzę sobie wszystko jeszcze raz: Twój telefon widok Ciebie nieśmiałego w ślicznej niebieskiej koszuli z różą za plecami i to nieśmiałe ' cześć ' z Twoich kochanych ust.. Potem wspaniała noc a na koniec.. Niewinny wspaniały uroczy i przecudny pierwszy pocałunek.. Następnego dnia przyjdziesz po mnie i razem za rękę pójdziemy do szkoły. Tak oto zacznie się nasza przygoda. O tym marzę. // olut
|
|
 |
|
Byli razem kilka lat. Wiedzieli o sobie wszystko . Przynajmniej tak im się wydawało. On Przystojny nonszalancki uroczy kochający wierny. Ona Przeciętna inteligenta miła. Ukrywała przed nim coś co powinien wiedzieć. Miała raka którego wykryto za późno. W szpitalu dowiedziała się że nie zostało jej wiele życia. Nie zaczęła rozpaczać błagać o pomoc. Nie potrafiła tego racjonalnie wytłumaczyć ale pewna część jej podświadomości wiedziała to od dawna więc była przygotowana na taki cios. To właśnie wtedy postanowiła spotkać się z Tym Jedynym i wszystko mu wyjaśnić. Powiedziała mu o tym ze spokojem. Przeprosiła za wszelkie krzywdy podziękowała za najpiękniejsze chwile w jej życiu a na pożegnanie powiedziała 'Umrę szczęśliwa. Odejdę z myślą że miałam kogoś kto kochał mnie tak bardzo .
|
|
 |
|
Bo wiem ,że wypowiedziane z Twych ust `brakowało mi Ciebie Kochanie` wynagrodzą całe czekanie
|
|
|
|