 |
|
Twój umysł i ciało wciąż emocji ma za mało, więc idziesz, chociaż obiecywałeś, że już nigdy nie będziesz brał tego kurestwa przez czyjeś igły.
|
|
 |
|
Dziś możesz stracić wszystko, jutro odzyskać. Chodź ze mną nie masz nic do stracenia, ale musisz wiedzieć ze to grząska ziemia. Tutaj nikt nie zlituje się nad twoją osobą. Musisz być pewny ze chcesz iść tą drogą.
|
|
 |
|
Co dzień gram o swe życie z diabłem w black jack'a. Czas ucieka życie to chwila. Mija, szybciej niż fałszywa przyjaźń. Gdy los sprzyja wtedy spoko. Gdy nie sprzyja, musisz iść tylko dokąd. Nie ma odpowiedzi na niektóre z pytań.
|
|
 |
|
Przez swoje blokady i strach znowu chlać. Bo co? Mam w sobie tyle wad. A tylko po wódce mogę się śmiać, znikają lęki to inny świat.
|
|
 |
|
Coraz rzadziej sięgałem po wódkę, chyba tylko ze strachu przed jutrem. Myśli puste, jebana cisza, to żaden kumpel.
|
|
 |
|
Chciałby z nią życia resztę ale ma tylko pustą przestrzeń.
|
|
 |
|
W pewnym momencie dystans geograficzny pozwala nabrać dystansu psychicznego.
|
|
 |
|
Tak mocno czułem to, tak bardzo chciałem obok być, nie myśląc ile to kosztuje.
|
|
 |
|
Zajrzałam w głąb siebie i zobaczyłam jedynie pustkę. Zniknąłeś wiesz? Odszedłeś, opuściłeś moje serce i nie zostało już nic. Miesiącami walczyłam o sobie i teraz to dostałam. Mam siebie na wyłączność, nikt nie manipuluje moimi uczuciami, nikt nie sprawia, że serce boli od każdego uderzenia. Jest lekko, pusto, może troszkę przerażająco, ale wiem, że niebawem pozaklejam i swoją samotność. Poradzę sobie ze wszystkim, w końcu zaszłam tak daleko. Zamieniłam miłość na obojętność. Jest mi trochę żal, ale tak musiało być. / napisana
|
|
 |
|
rzadko się stąd ruszam myślę, że to błąd
w moich żyłach zamiast krwi już chyba płynie prąd
|
|
 |
|
proszę, dowiedz się, czemu jest mi tutaj aż tak źle. krzywdzisz mnie już mniej, nocą łatwiej mi to przyznać jest.
|
|
 |
|
daj mi miejsce przy oknie, wiesz, może być obok tamtych dwóch, znowu wyszło odwrotnie – mieliśmy razem być tu, mieliśmy wszystko dzielić na pół, ten zwyczajny sukces i niezwykły ból i nie dotarłbym tu, gdybym nie szedł z Tobą a paradoksalnie nie chce mieć Cię obok
|
|
|
|