 |
Wyraz jego twarzy zmienił się. Błysk ulgi, szczęścia, zanim powróciła nieprzenikniona fasada.
|
|
 |
Jak zwykle idealnie podsumował moje życie: trochę żałosne i bardziej niż trochę chaotyczne.
|
|
 |
- Ty jesteś ... - Podłą suką? To tych słów szukałeś? Zgadza się - oznajmiłam z satysfakcją tym większą, że mówiłam właśnie do niego.
|
|
 |
Znów mnie wzięło. Nie wiem, jak długo stałam wsparta o ścianę budynku, trzęsąc się i płacząc. Wiedziałam jedynie, że opłakuję nie tylko Jego, ale także dziewczynę, którą jeszcze wczoraj byłam.
|
|
 |
Pamiętam jak to jest, kiedy człowiek zrobi coś kompletnie pojebanego i wszyscy w kółko mu to wypominają.
|
|
 |
Niby tak się o mnie troszczysz, a rzuciłeś się na mnie jak wyleniały pies, bo zraniłam twoje małe ego. Zrobiłam co chciałeś, a teraz wypad z mojego życia.
|
|
 |
- Super. Wyglądam jak pół dupy zza krzaka. - Raczej jak bogini przygnieciona smutkiem i troskami.
Jej podejrzenia potwierdziły się. Był pijany. Tylko zalany w trupa zachowywał się wobec niej jak dżentelmen.
|
|
 |
Osoby zdrowe psychicznie nie sypią się z bólu. Radzą sobie. A ja nie chciałam zdradzić że mnie to nie dotyczy. Czy to takie dziwne, że potrzebuję trochę czasu?
|
|
 |
Ja naprawdę nie chciałam żeby to zabrzmiało tak wrednie, ale powoli zbliżałam się do kresu wytrzymałości jeśli chodzi o przylepiony do ust uśmiech i udawanie, że nie trzęsę się cała w środku. Zdecydowanie wolałam, żeby wszyscy dookoła myśleli że mam zespół napięcia przedmiesiączkowego, niż że jestem na skraju wytrzymałości nerwowej.
|
|
 |
Bo twoje "Bo tak!", "Bo nie" i "Bo ja tak mówię" już na mnie nie działają. Dlaczego? Bo tak.
|
|
 |
Po jego odejściu usiadłam ciężko na sofie. Nogi miałam jak z waty, a serce tak mi waliło, że aż bolało. Ukryłam twarz w drżących dłoniach. Chyba naprawdę miał rację. Powoli zmieniam się w zdzirę.
|
|
 |
ciągle powtarzasz że jestem wyjątkowa.kiedy sprawisz że tak się poczuję ? /kolorowexkredki
|
|
|
|