 |
|
i nagle napis ' palenie zabija', okazał się kuszącą propozycją.
|
|
 |
|
Polki przepraszają za to. że są najładniejsze w Europie!
|
|
 |
|
-ile kosztuje te auto? -280 kawałków. -za tą cenę powinien jeszcze ciągnąć druta. / film.
|
|
 |
|
nie pierdol mi, że jeśli kocha to wróci . jak by kochał , to by nie odchodził .
|
|
 |
|
,ktoś kto szczerze kocha nie rani w zaden sposób ani słowami ,ani czynami
|
|
 |
|
Dobrze znam ten stan upadków i wzniesień, od namiętnego lata po depresyjną jesień.
|
|
 |
|
Czemu czasem musimy kogoś stracić by przekonać się,
jak bardzo był dla nas ważny ??
|
|
 |
|
Ona:
Krzyczała
- proszę nie odchodź
Płakała
- błagam zostań ze mną
Mówiła
- kocham Cię
- jesteś moim sercem
Szeptała
- umrę
- ... bo nie da się życ bez serca
On:
- spojrzał na Nią z uśmiechem
Po czym odwrócił się i odszedł ...
Po dwóch dniach przeczytał na klepsydrze:
Ona krzyczała,
- ale On nie zwracał na Nią uwagi
Płakała,
- ale On nie widział jej łez
Mówiła,
- ale On nie sluchał
Szeptała,
- ale On odwrócił się i odszedł
.. Umarla - bo stwierdzono brak serca ...
Wtedy w Jego oczach pojawiły się łzy
Krzyczał
- przepraszam
Płakał
- proszę wróć
Mówił
- naprawię to wszystko, obiecuję
Szeptal
- tylko wróć, proszę
Ale było już za późno ...
Jej już nie było...
Ona Go nie słyszała...
|
|
 |
|
Odchodziła powoli... nie wiedząc co się stanie...
Czekała na chwilę... W której jej serce bić przestanie...
On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie...
Że to przez niego ona chce być teraz w niebie
Opadło jej ciało... serce bić przestało...
On gdy to ujrzał rozpędził się, i skacząc ze skarpy zawołał: kocham
Cię!
A z jej martwego ciała, po policzku ostatnia łza poleciała...
|
|
 |
|
Próbował wziąć ją na ręce...
Mówiła: nie dotykaj mnie nigdy więcej!
Oczy jej się zamykały...
Tylko usta te same słowa powtarzały...
Nigdy mnie nie kochałeś... Zbędne nadzieje mi dawałeś...
I coraz ciszej i wolniej mówiła...
Bo swoje ziemskie życie właśnie kończyła...
Patrząc na niego powiedziała:
Nie zapomnij mnie... I tak kocham Cię...
Mimo że mnie skrzywdziłeś i życie moje w piekło zmieniłeś...
I on zapłakał nagle... słysząc jej wyznanie...
|
|
 |
|
Że to ta sama dziewczyna
Która jej ukochanego odebrała...
Zerwała się nagle i biegła przed siebie
Krzyczała: nienawidzę Cię! Nie wybaczę Ci tego!
Zabrałaś mi wszystko... mojego kochanego!
Więcej powiedzieć nie zdołała
Wyjęła tabletki...
I jedna za drugą łykała...
Krzyknęła tylko:
Boże wiesz jakie jest moje marzenie...
posiedzę, poczekam na jego
spełnienie...
Poczuła się senna... co chwilę upadała...
Zobaczyła tego, któremu cała się oddała...
|
|
|
|