głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika welcometoreality

Mówił  że by za nią umarł. Kurwa  nigdy nie widziałem  żeby ktoś się tak rozumiał.

sentymentalnie dodano: 24 luty 2013

Mówił, że by za nią umarł. Kurwa, nigdy nie widziałem, żeby ktoś się tak rozumiał.

Z góry na dół  jak z jedenastego piętra  ty znasz to uczucie pękniętego serca.

sentymentalnie dodano: 24 luty 2013

Z góry na dół, jak z jedenastego piętra, ty znasz to uczucie pękniętego serca.

Znam kilka słów  które ranią jak nigdy patrzysz na niego  niby anioł   a krzywdzi. Ty się martwisz mamo gdy widzisz blizny i w końcu kurwa zginę za niego  nie mówiąc nic.

sentymentalnie dodano: 24 luty 2013

Znam kilka słów, które ranią jak nigdy patrzysz na niego, niby anioł - a krzywdzi. Ty się martwisz mamo gdy widzisz blizny i w końcu kurwa zginę za niego, nie mówiąc nic.

Straciłam wiarę w Boga  bo on we mnie już nie wierzy  myślę siedząc znów na oknie  będąc zapatrzona w księżyc.

sentymentalnie dodano: 24 luty 2013

Straciłam wiarę w Boga, bo on we mnie już nie wierzy, myślę siedząc znów na oknie, będąc zapatrzona w księżyc.

Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół  nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół  nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś  ale dobrze  że nie wiesz co u mnie  bo pękłoby Ci serce.

sentymentalnie dodano: 24 luty 2013

Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół, nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół, nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś, ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękłoby Ci serce.

Ciężki charakter? wiem  mam z natury  ale chcę wierzyć w słońce  nie chcę już wierzyć w chmury.

sentymentalnie dodano: 24 luty 2013

Ciężki charakter? wiem, mam z natury, ale chcę wierzyć w słońce, nie chcę już wierzyć w chmury.

przestałam powoli to wszystko kontrolować. już nie spoglądam na gadu z myślą  jaki ma dzisiaj opis. nie zaglądam na stare portale  w których widziałam go zawsze. nie czekam z komórką w dłoni  aż napisze do mnie jakąś wiadomość bądź zadzwoni. dziś to wygląda zupełnie inaczej. ja sama też wyglądam inaczej. nie mam twarzy podpuchniętej  która była przez długą noc zalana łzami. coraz częściej budzę się z uśmiechem na twarzy  a nie grymasem. i chociaż wiem  że jeszcze wiele przede mną  to zdaję sobie również sprawę z tego  że nie mogę pozwolić siebie zniszczyć jednemu chłopakowi  który na długi czas odmienił moje życie. to byłoby jednym z wielkich błędów  jakie bym popełniła. a tego już nie chcę. chcę jedynie powoli wszystko zacząć kontrolować. chcę wchodzić w normalny etap życia  a nie w ciągłe zawirowania. przecież mam prawo do chwili szczęścia  jak każdy.

remember_ dodano: 24 luty 2013

przestałam powoli to wszystko kontrolować. już nie spoglądam na gadu z myślą, jaki ma dzisiaj opis. nie zaglądam na stare portale, w których widziałam go zawsze. nie czekam z komórką w dłoni, aż napisze do mnie jakąś wiadomość bądź zadzwoni. dziś to wygląda zupełnie inaczej. ja sama też wyglądam inaczej. nie mam twarzy podpuchniętej, która była przez długą noc zalana łzami. coraz częściej budzę się z uśmiechem na twarzy, a nie grymasem. i chociaż wiem, że jeszcze wiele przede mną, to zdaję sobie również sprawę z tego, że nie mogę pozwolić siebie zniszczyć jednemu chłopakowi, który na długi czas odmienił moje życie. to byłoby jednym z wielkich błędów, jakie bym popełniła. a tego już nie chcę. chcę jedynie powoli wszystko zacząć kontrolować. chcę wchodzić w normalny etap życia, a nie w ciągłe zawirowania. przecież mam prawo do chwili szczęścia, jak każdy.

nadal mam przed oczami dzień naszego pierwszego poznania się. niewinna rozmowa  opowiadanie o swoich zainteresowaniach  a następnie wymienianie się poglądami. dążenie do pewnej idealności. łapanie wspólnego kontaktu. odczuwaliśmy wtedy coraz większą chęć poznania się wzajemnie  pamiętasz? wtedy też nastąpiła pewna rewolucja między nami. zeszliśmy za zły temat. wkroczyliśmy na niebezpieczną minę  która powoli zaczęła nas od siebie oddalać  lecz nie na długo. szybko zrozumieliśmy co się z nami dzieje. na nowo złapaliśmy wspólny język  ale wtedy już zaczęło się wiele między nami zmieniać. nie rozumiałam jeszcze tego co się działo. dopiero po pewnym czasie  kiedy do mnie napisałeś i wyznałeś mi swoje uczucia zrozumiałam  że zaczyna się to czego nie chciałam. ponownie zaczynam wchodzić w nowy związek  uczucia  przed którymi tak bardzo się broniłam. nie chciałam tego wszystkiego  a jednak nie kontrolowałam swojego serca. ono i tak postawiło na swoim...

remember_ dodano: 24 luty 2013

nadal mam przed oczami dzień naszego pierwszego poznania się. niewinna rozmowa, opowiadanie o swoich zainteresowaniach, a następnie wymienianie się poglądami. dążenie do pewnej idealności. łapanie wspólnego kontaktu. odczuwaliśmy wtedy coraz większą chęć poznania się wzajemnie, pamiętasz? wtedy też nastąpiła pewna rewolucja między nami. zeszliśmy za zły temat. wkroczyliśmy na niebezpieczną minę, która powoli zaczęła nas od siebie oddalać, lecz nie na długo. szybko zrozumieliśmy co się z nami dzieje. na nowo złapaliśmy wspólny język, ale wtedy już zaczęło się wiele między nami zmieniać. nie rozumiałam jeszcze tego co się działo. dopiero po pewnym czasie, kiedy do mnie napisałeś i wyznałeś mi swoje uczucia zrozumiałam, że zaczyna się to czego nie chciałam. ponownie zaczynam wchodzić w nowy związek, uczucia, przed którymi tak bardzo się broniłam. nie chciałam tego wszystkiego, a jednak nie kontrolowałam swojego serca. ono i tak postawiło na swoim...

nie jestem już tą samą dziewczyną co kiedyś. nie myślę o tym   jakie ty masz zdanie na mój temat. nie hamuję się w niczym   wręcz przeciwnie. korzystam z tego  że jestem wolna. cieszę się tą wolnością  tą swobodą oddychania. mam teraz czysty tlen  który sprawia  że nie muszę się truć  jak co dzień  gdy byłam z tobą. uzależniona od rozmów  od ciągłego dzwonienia  pisania... zdawania raportów z tego co w danej chwili robię. przecież to sprawiało  że czułam się  jakbym była  w jakiejś klatce  zamknięta w więzieniu. to mnie niszczyło  lecz ty tego nie widziałeś. nie chciałeś widzieć. wolałeś być obojętnym na wszystko egoistą. pozwoliłeś na to  abym zniszczyła znaczącą część swojego życia. ale to już nic dla mnie nie znaczy.. tak samo  jak ty nie znaczysz dla mnie nic. jesteś jedynie wspomnieniem  które zapisuję na kartce papieru  a następnie wrzucam do kominka  gdzie uchodzisz z dymem.

remember_ dodano: 23 luty 2013

nie jestem już tą samą dziewczyną co kiedyś. nie myślę o tym , jakie ty masz zdanie na mój temat. nie hamuję się w niczym , wręcz przeciwnie. korzystam z tego, że jestem wolna. cieszę się tą wolnością, tą swobodą oddychania. mam teraz czysty tlen, który sprawia, że nie muszę się truć, jak co dzień, gdy byłam z tobą. uzależniona od rozmów, od ciągłego dzwonienia, pisania... zdawania raportów z tego co w danej chwili robię. przecież to sprawiało, że czułam się, jakbym była w jakiejś klatce, zamknięta w więzieniu. to mnie niszczyło, lecz ty tego nie widziałeś. nie chciałeś widzieć. wolałeś być obojętnym na wszystko egoistą. pozwoliłeś na to, abym zniszczyła znaczącą część swojego życia. ale to już nic dla mnie nie znaczy.. tak samo, jak ty nie znaczysz dla mnie nic. jesteś jedynie wspomnieniem, które zapisuję na kartce papieru, a następnie wrzucam do kominka, gdzie uchodzisz z dymem.

powoli się coś zmienia. cieszę się życiem  mniej patrzę na przeszłość. przestaję o tobie myśleć  nie kontroluję już nerwowo miejsc  w których najczęściej mogę cię dostrzec  zwyczajnie się oddalam od ciebie. nie wchodzę w nowe przyzwyczajenia  a jedynie zaczynam akceptować to co się wokół mnie dzieje. wiem  że nie mogę całe życie żyć jednym   przeszłością. wiele razy też próbowałam się podnieść i odpuścić. sam z resztą wiesz z jakim skutkiem. zawsze do ciebie powracałam  co sprawiało  że tylko siebie bardziej niszczyłam. dziś jestem inna  pewniejsza i stanowcza w swoich postanowieniach. nie chcę już  abyś był obecny w moim życiu. chcę od ciebie odpocząć. chcę zacząć wszystko od nowa. chcę czerpać wszystkie możliwości jakie daje mi życie. chcę ryzykować  jak tylko się da. chcę przekraczać większość granic  mając jednocześnie na uwadze  aby nie stracić ludzi  którym naprawdę na mnie zależy.

remember_ dodano: 23 luty 2013

powoli się coś zmienia. cieszę się życiem, mniej patrzę na przeszłość. przestaję o tobie myśleć, nie kontroluję już nerwowo miejsc, w których najczęściej mogę cię dostrzec, zwyczajnie się oddalam od ciebie. nie wchodzę w nowe przyzwyczajenia, a jedynie zaczynam akceptować to co się wokół mnie dzieje. wiem, że nie mogę całe życie żyć jednym - przeszłością. wiele razy też próbowałam się podnieść i odpuścić. sam z resztą wiesz z jakim skutkiem. zawsze do ciebie powracałam, co sprawiało, że tylko siebie bardziej niszczyłam. dziś jestem inna, pewniejsza i stanowcza w swoich postanowieniach. nie chcę już, abyś był obecny w moim życiu. chcę od ciebie odpocząć. chcę zacząć wszystko od nowa. chcę czerpać wszystkie możliwości jakie daje mi życie. chcę ryzykować, jak tylko się da. chcę przekraczać większość granic, mając jednocześnie na uwadze, aby nie stracić ludzi, którym naprawdę na mnie zależy.

daj mi spokój. potrzebuję od ciebie odpocząć. chcę skończyć z naszą znajomością  która tak bardzo zniszczyła moje serce. odszedłeś  więc nie powracaj do mnie. nie wiesz  jak to rani  jak boli każda rana  każdy cios  w który ponownie uderzasz. dla ciebie może to nic znaczącego nie jest  ale dla na mnie to ma wielki wpływ. niszczysz mnie tym. zrozum to  to już jest koniec naszego związku  naszej przyjaźni  naszej znajomości. skończyłam z tymi wszystkimi kłamstwami  w których żyłam. całe życie byłam przez ciebie okłamywana. zwodziłeś mnie swoim zachowaniem. wiedziałeś  że to może się źle skończyć  ale brnąłeś w to wszystko dalej. nie hamowałeś się. nie znałeś żadnych granic  których nie powinniśmy przekroczyć. ty miałeś swoje zdanie już wyrobione na starcie. nie obchodziło cię już nic  więc nie dziw się  że teraz ja jestem na to już obojętna i nie czuję chęci do znajomości z tobą.

remember_ dodano: 23 luty 2013

daj mi spokój. potrzebuję od ciebie odpocząć. chcę skończyć z naszą znajomością, która tak bardzo zniszczyła moje serce. odszedłeś, więc nie powracaj do mnie. nie wiesz, jak to rani, jak boli każda rana, każdy cios, w który ponownie uderzasz. dla ciebie może to nic znaczącego nie jest, ale dla na mnie to ma wielki wpływ. niszczysz mnie tym. zrozum to, to już jest koniec naszego związku, naszej przyjaźni, naszej znajomości. skończyłam z tymi wszystkimi kłamstwami, w których żyłam. całe życie byłam przez ciebie okłamywana. zwodziłeś mnie swoim zachowaniem. wiedziałeś, że to może się źle skończyć, ale brnąłeś w to wszystko dalej. nie hamowałeś się. nie znałeś żadnych granic, których nie powinniśmy przekroczyć. ty miałeś swoje zdanie już wyrobione na starcie. nie obchodziło cię już nic, więc nie dziw się, że teraz ja jestem na to już obojętna i nie czuję chęci do znajomości z tobą.

związek budowany od samego początku na kłamstwie nie ma szansy przetrwać. nie ważne  jakiego stopnia będzie to kłamstwo  ono zawsze pozostanie tym czymś  co rozdziela ludzi na zawsze. a prawda wcześniej czy później i tak wyjdzie na jaw  ale co wtedy będzie? łzy  płacz  rozczarowanie  że utraciło się coś co było naprawdę ważne w życiu człowieka? przecież żadne z nas nie jest w stanie nadążyć za tym wszystkim. brnąć z jednym kłamstwem  pakujesz się coraz to bardziej w kolejne oszustwa. nie wiesz nawet kiedy  jak jesteś od tego uzależniony. twój dzień bez tego już nie jest normalnym dniem. chwytasz się tego  bo wiesz  że to jedyna nadzieja w tym  która jest stanie cię uratować. nie przejmujesz się tym co może czuć druga osoba  jak bardzo ją zawodzisz. ty wyłącznie masz swoje zdanie  którego kurczowo chcesz się trzymać.

remember_ dodano: 23 luty 2013

związek budowany od samego początku na kłamstwie nie ma szansy przetrwać. nie ważne, jakiego stopnia będzie to kłamstwo, ono zawsze pozostanie tym czymś, co rozdziela ludzi na zawsze. a prawda wcześniej czy później i tak wyjdzie na jaw, ale co wtedy będzie? łzy, płacz, rozczarowanie, że utraciło się coś co było naprawdę ważne w życiu człowieka? przecież żadne z nas nie jest w stanie nadążyć za tym wszystkim. brnąć z jednym kłamstwem, pakujesz się coraz to bardziej w kolejne oszustwa. nie wiesz nawet kiedy, jak jesteś od tego uzależniony. twój dzień bez tego już nie jest normalnym dniem. chwytasz się tego, bo wiesz, że to jedyna nadzieja w tym, która jest stanie cię uratować. nie przejmujesz się tym co może czuć druga osoba, jak bardzo ją zawodzisz. ty wyłącznie masz swoje zdanie, którego kurczowo chcesz się trzymać.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć