 |
|
Czasami w miłości nie chodzi o to jak bardzo ktoś pasuje do ciebie, ale o to jak bardzo gotów jesteś się zmienić, aby pasować do niego.
|
|
 |
|
Może wejdziesz do łóżka? Porozmawiamy.
|
|
 |
|
Nienawidzę tego poczucia bezsilności. Gdy nie zostaje nic innego jak zamilknąć, odejść i rozpłakać się w samotności, bo wiesz, że nie możesz nic zrobić.
|
|
 |
|
JESTEŚ JEDYNĄ OSOBĄ, Z KTÓRĄ POTRAFIĘ WYOBRAZIĆ SOBIE DALSZE ŻYCIE.
|
|
 |
|
Najlepsze chwile, to te z Tobą.
|
|
 |
|
Czasami płaczemy z bezsilności, a czasami dlatego, że po raz kolejny popełniamy ten sam błąd.
|
|
 |
|
Boże święty! Ile we mnie jest pseudo-emocjonalnego bełkotu... to aż żałosne jakieś.
|
|
 |
|
- Co byś zrobiła gdybym dzisiaj umarł? - Umarłabym jutro.
|
|
 |
|
nie ma Cię i przecież wcale nie obiecywałeś że będziesz. I nie mogę być zła i muszę przestać o tobie myśleć. I musisz ułożyć sobie życie beze mnie , musisz się ustatkować , sam to powiedziałeś a ja , ja chyba właśnie znowu zaczynam świrować. Nigdy nas nie było , muszę w końcu w to uwierzyć , muszę się z tym jakoś zmierzyć. Ale nie wiem od czego mam zacząć i nie wiem już co mam robić , nie wiem co jest prawdą a co chorą fantazją i nie wiem jak Cię zapomnieć i nie daję już rady więc wyniszczam się , wypalam , umieram i chyba , chyba nie chcę przestać , i chyba nawet nie chcę już pomocy . / nacpanaaa
|
|
 |
|
coś jest ze mną nie tak , pod każdym względem. I gubię się , wciąż na nowo się gubię , i czuję się jak gdybym dawno była już w piekle. I jest przy mnie tylu ludzi a ja znowu się zatracam , jestem naćpana , pijana to znowu mam kaca. Boję się własnych myśli , boję się świata , boję się przyszłości , teraźniejszość mnie przeraża. Mam w głowie mętlik i mam tyle myśli które chciałabym jakoś poskładać. I wszystko we mnie krzyczy i to tak bardzo boli , nie panuję nad tym , jestem obłąkana. A wczoraj , wczoraj , jeszcze wczoraj byłam przecież królową tego świata śpiącą w twoich czułych ramionach. / nacpanaaa
|
|
 |
|
-Ranię i przepraszam. A potem znów ranię..
- Kochanie, wszyscy kogoś ranią, ty ranisz mnie, ja ranię ciebie, tego nie da się uniknąć, zawsze czyjeś gesty, słowa kogoś zranią. Ale potem znów będzie dobrze. To jest śmieszny paradoks życia.. Można nauczyć się samokontroli i temu w mniejszym, lub większym stopniu zapobiec, lecz nigdy nie przestaniemy krzywdzić.
Nie ma się co przejmować, uśmiechnij się!
|
|
 |
|
Czego się boisz? Że popełnisz błąd? Że cię wyśmieją? Że ci się nie uda? Ale jakie to ma znaczenie? Naprawdę będziesz uzależniał swoje życie od tego, co sobie pomyślą inni ludzie?
|
|
|
|