 |
|
Samotność - to taka straszna siła.
Znowu wracam do domu i wita upiorna cisza.//Hukos
|
|
 |
|
"Słowa są nic nie warte, gdy zabraknie czynów."
|
|
 |
|
Pierdolony natłok myśli . Pierdolone rozdarcie. Pierdolone skrajności. Pierdolone emocje . Pierdolone uczucia . Pierdolona złość.//naga_prawda
|
|
 |
|
Przecież nie chcę Twoich łez. Przecież nie chcę nerwów i smutku . Przecież nie chcę .. //naga_prawda
|
|
 |
|
"Nie chwal dnia przed zachodem słońca.."
|
|
 |
|
Nie ma go,nie ma i nie ma a ja znów sobie nie radzę a przed oczami mam ciągle ten widok.On stojący w kajdankach trzymany przez tych w mundurach.Ohh kurwa przecież to nie miało się tak skończyć,to nie miało tak wyglądać nawet przez moment.Pamiętam jego oczy,najsmutniejsze oczy jakie w życiu dane było mi widzieć a mimo to wciąż pełne miłości,miłości do mnie i troski o to co dalej.Nie wiem gdzie jest nie wiem co robi,nie wiem czy zobaczę go jutro,pojutrze,za trzy miesiące czy za kilka lat ale wiem że tego nie przeżyję ,nie po raz kolejny,to jakies pierdolone fatum nad nami, wez kurwa polej./nacpanaaa
|
|
 |
|
Tak drobne ciało skrywa tak wielkie serce.
Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej.//Pih
|
|
 |
|
Z otchłani bólu, rozpaczy, niewiary,
po szczyty nieba, zrozumienia, wolności i chwały.//Bisz
|
|
 |
|
Gdy już nie wiesz dokąd iść, słuchaj krwi, która krąży w Tobie.//Bisz
|
|
 |
|
Między ziemią a niebem jest człowiek.
Z głową w chmurach stąpając twardo przewodzę
przez moje życie tę siłę, która czyni ciężkość lekką,
Baranek, który jest lwem../Bisz
|
|
 |
|
"znajdę dla Ciebie trochę miejsca" i położył się obok, lekko opuszkiem palca masował mnie po biodrze, aż w końcu nie wytrzymałam, moja noga oplotła jego nogi, moja dłoń szyje, głowa na sercu, jego ręce na moich plecach, mocno zaciśnięte, żebyśmy sobie nie uciekli, to nie były tanie chwyty żeby zaciągnąć siebie do łóżka, to człowieczeństwo, poczucie stworzenia świata w małym łóżku i świadomość siebie, że tak się obudzimy, ze sobą, trzymaliśmy się kurczowo jak najmocniej siebie, ale nie myśl, że się kochamy, potrzebowaliśmy siebie dla siebie, bo nie możemy się pogodzić z brakiem naszych kochanków.
|
|
|
|