 |
|
który to już rok się przesuwa w kalendarzu, zapierdala czas od melanżu do melanżu.
|
|
 |
|
póki jest w nas to coś, coś więcej niż puls, coś co pozwala czuć, coś więcej niż ból, do utraty tchu, do utraty szansy, bo póki mamy siłę nie przestajemy walczyć.
|
|
 |
|
Udowodni przemocą swój argument,
żyjemy w Polsce wiem, że to umiesz. / Molesta
|
|
 |
|
Na niejednym z osiedli dziś znów ktoś wyłapie kosę.
Takie realia nikt tu się nie śmieje. Tak jak dziecko w trzecim świecie, które od od tygodnia nie je. / Ero
|
|
 |
|
Choć dziś u mnie wszystko gra, słońce świeci i jest pięknie,
wciąż obok przykrych spraw nie umiem przejść obojętnie. / Ero
|
|
 |
|
Z Afganistanu znów złe wieści idą.
To polski żołnierz dziś od bomby zginął. / Molesta
|
|
 |
|
Jak przeraża Cię szczerość, to się pierdol, nie wracaj. / O.S.T.R.
|
|
 |
|
Trzeba spalić skurwysynów kwasem albo wbić na pal. / Fokus
|
|
 |
|
Bóg drwi z naszego ego,
a echo jego śmiechu trzęsie planetą Ziemią. / Projekt Nasłuch
|
|
 |
|
Nie docenisz życia, gdy nie otrzesz się o śmierć.
Dlatego prawie nigdy nie uśmiecham się do zdjęć. / Projekt Nasłuch
|
|
 |
|
Wiesz, ile waży łza, kiedy serce boli ? / Projekt Nasłuch
|
|
 |
|
To nie brak miłości, to nie błędy, to nie sprzeczki sprawiły, że nie ma już mojego M i Twojego Y. To kłamstwa, które leciały jak najpiękniejsze ptaki z Twoich ust wprost do mnie. Zachwycały mnie swą nietuzinkowością, różnorodnością i oryginalnością. Sprawiały, że nie potrafiłem oddychać ani spać wciąż myśląc o każdym słowie i wyrazie Twojej twarzy wypowiadającej go. Biegłem za każdym wyrazem jak dziecko za motylem na łące. Chciałem je uchwycić i zachować już na zawsze w sercu wraz z Twoim spojrzeniem. Chciałem by były definicja Twojego imienia i Słońcem w pochmurne dni. Ale za chwilę obraz malowany Twoimi czerwonymi wargami spadł i rozpadł się na części. Miał na sobie pokrywę iluzji, która również zamieniła się na drobne fragmenty. Ptaki okazały się sępami. Jestem jak Prometeusz, ale różni nas to, że ja ukradłem Anioła Bogom, a oni za karę zesłali sępy by codziennie na nowo zjadały moje serce.
|
|
|
|