 |
|
Patrz kurwa, patrz sukinsynie. Widzisz? To ona. To ta sama,która kiedyś była królową parkietu,która rozpierdalała śmiechem całe osiedle i rozkręcała najlepsze imprezy. To ta,która gdy ją poznałeś oczarowała Cię wesołym sposobem bycia, to ta,która patrzyła na świat przez różowe okulary, a teraz ogląda ogląda go zza tafli łez. Widzisz? Patrz i niech Ci pęka serce.
|
|
 |
|
Miał tego dość. W niebo skierował oczy.
Ona tam była i kazała mu skoczyć.
Zrobił ten krok. Już dawno chciał się zabić.
Tego nie da się naprawić...
|
|
 |
|
Gdybyś tego nie powiedział, oddychałoby mi się ciężej. Gdybyś tego nie powiedział może mogłabym ruszyć jakkolwiek na przód i wbić sobie do głowy, że my to zamknięty rozdział - w żaden sposób nie jesteśmy dla siebie, nie mogę Cię kochać, bo Ty nie czujesz tego samego, nic znaczymy dla siebie nic ponad koleżeńską normę. Ale powiedziałeś, nie mógłbyś tego nie powiedzieć... że jesteś, że mogę na Ciebie liczyć zawsze, co ja także Ci obiecałam. Szeroko pojęte są te nasze przyrzeczenia, gdy właściwie nie wiadomo, kto kogo bardziej potrzebuje, wykorzystuje i kogo samokontrola przez kolejnymi pocałunkami jest słabsza.
|
|
 |
|
Nie powiem Ci, że żałuję. Nie, bo mam swoje przekonania, swoje powody i przede wszystkim dumę, które mi to uniemożliwiają. Powiem tylko, że jest mi z tym ciężko. Trudno nie odezwać się do Ciebie, żyć na co dzień bez perspektywy Twoich ramion chociażby nazajutrz czy za kilka dni. Ze świadomością, że to, co jest teraz nie ma żadnej reguły, że te obietnice a propos bycia i wspierania się, nie równają się tak ulubionej przeze mnie bliskości Twojego ciała. Wchodzę w jutro z myślą, że choć zawsze będziemy mogli pójść gdzieś, schlać się, porozmawiać, podnieść na duchu to już więcej nie skomentuję zapachu Twoich perfum i nie przygryzę Twoich warg.
|
|
 |
|
Nie mogę być o Ciebie zazdrosna. Nie mogę zastanawiać się czy zarywasz właśnie jakąś pannę na tej vixie, bo masz do tego pełne prawo. Nie może mnie rozwalać od tego od środka, dosłownie, do utraty oddechu. To nie może i nie powinno boleć, bo to ja z Ciebie zrezygnowałam.
|
|
 |
|
Gdy Cię całuję, czuję coś więcej niż zwykle, wtedy między nami jest coś magicznego, coś czego się nie da wytłumaczyć, lekko przygryzając wargi, muskając się delikatnie językiem, nie myślę o sobie, tylko o Tobie, żebyś była szczęśliwa.. chcę tak trwać, bo to jest piękne.. gdy patrzę w Twe oczy widzę, że błyszczą bardziej niż kiedykolwiek, widzę w nich szczęście.. mam siłę żeby żyć, mam siłę żeby walczyć, żeby trwać.. czasami gdy coś się nie uda, mówię jutro będzie lepiej bo mam Ciebie. odchodzą problemy, smutki, zły humor mija.
|
|
 |
|
porażka jest po prostu szansą,żeby spróbować jeszcze raz,tym razem bardziej inteligentnie.
|
|
 |
|
Nic nie mówisz znów,ja milczę też, ale oboje mówimy "chyba chcę,lecz wybacz,wiesz,trochę się boję."
|
|
 |
|
Prawdziwa miłość... to nie związek idealny, bo taki nie istnieje, ale pełen kłótni i godzenia, łez i uśmiechów. I mimo, że jest ciężko i ma się dość, nie poddajesz się, bo wiesz, że z TĄ osobą jesteś szczęśliwszy niż z kimkolwiek innym.
|
|
 |
|
Z osobą , z którą kiedyś mogłaś przepisać całą noc , dzisiaj rozmowa wygląda tak : no . aha . nic . co tam . mhm . też . fajnie . nie . pa .
|
|
 |
|
zobaczysz za kilkadziesiąt lat, siadziemy w latających fotelach, jako dziadzio i babcia, i będziemy to wspominać, i wszystko co bylo kiedys.. a ja nie mógłbym Ciebie stracić, takiej cudownej perełki, mojego motylka, dzięki któremu ten świat przestał byc chujowy, tylko dzięki Tobie to wszystko jeszcze coś znaczy, ma jakiś sens.. dla Ciebie zrobiłbym wszystko kotku ;c kocham Cię każda komórką mojego ciała, i wszystko mnie do Ciebie ciągnie, i chciałbym nigdy Cię nie spuszczać z oka.. na zawsze skarbie.. na zawsze..
|
|
|
|