  |
|
I nie ma już ‘’nas’’ zostało tylko archiwum i oczy pełne łez. ~schooki~
|
|
  |
|
Była zmęczona, więc wcześniej położyła się spać, jednak tej nocy nie zasnęła, bo myśli nie dawały jej spokoju, a łzy gromadziły się w oczach i co sekundę było ich coraz więcej, aż serce zaczęło krzyczeć z tęsknoty. ~schooki~
|
|
  |
|
Dla Ciebie to kłótnie o ‘’byle gówno’’ dla mnie to jednak były poważne sprawy, ale nigdy nie doszliśmy do porozumienia i nie wyjaśniliśmy tego sobie, dlatego też ciągle między nami było źle. ~schooki~
|
|
  |
|
Nie byłam tą która chciała zrobić Ci na złość, nie byłam tą która chciała widzieć łzy w twoich oczach, nie byłam tą która chciała Ciebie ranić, nie byłam tą która chciała Tobą się pobawić.. Byłam tą która chciała dawać Ci powód do uśmiechu, byłam tą która chciała byś był szczęśliwy, byłam tą która chciała, żebyś kochał… ~schooki~
|
|
  |
|
A najbardziej boje się tego,że pożegna się ze mną albo bez słowa odejdzie, przestanie pisać i zapomni o mnie stane się dla niego nikim. ~schooki~
|
|
 |
|
`' Ból jest dziś moim kochaaaaaaankiem... `' ;(
|
|
 |
|
-Lubię Cię dotykać.Naprawdę lubie..-szepnął wciąż pieszcząc moje ciało.Zadrżałam.Jego dłonie były tak delikatne,że płonęłam z rozkoszy i pożądania.Byłam gotowa by oddać się mu cała,by być już tylko jego.Ale myśl rozstania nie mogła wydostać mi się z głowy.Wiedziałam,że pozostało nam zbyt mało czasu,zbyt mało chwil spędzonych wspólnie.Wakacje osobo i kolejne4lata widząc się jedynie co tydzień,2 -Kocham Cie-szepnął całując mnie.Odpowiedziałam choć niepewnie.Bałam się znaczenia tych słów i przyszłości.Wiedziałam,ze będzie trudno żyć nam razem,bo tak naprawdę osobno w strachu,że zapomnimy kim dla siebie jesteśmy.Czułam jak serce wali mu jak młotem i jego przyspieszony oddech na swojej szyi.Pierwszy raz czułam się kimś będąc z osobą,którą kocham,która kocha mnie.Gdzie seks nie był zwykłym kilkakrotnym stęknięciem lecz był wyrazem miłości dwojga zakochanych w sobie,szczęśliwych ludzi.Rano obudził mnie pocałunkiem.Nie czułam wstydu,skrępowania.Wiedziałam,że należymy tylko do siebie.|| pozorma
|
|
 |
|
to nieważne, że prawdopodobnie znów sobie nie radzę, że kolejno składam wersy znów szukając w tym jakiegokolwiek sensu, a patrząc w pustą przestrzeń jedyne czego w tej chwili pragnę, to zniknąć stąd niepostrzeżenie. trzeźwość umysłu, wiem, to bez znaczenia, tak jak i to, że chyba wciąż czuję tamto ciepło, tamtych nas, że gdzieś wewnątrz, chyba wciąż kocham i w pełni potrzebuję Ciebie, nie tak po prostu, a tak by na nowo poczuć, że wciąż tu jestem, że wciąż żyję. / Endoftime.
|
|
|
|