 |
|
Nie jestem sukowatą pieprzoną Księżniczką, nie mam przyjaciela Geja i nie palę grubych, tanich papierosów. Ale rumienię się na Twój widok. Paradoksalnie jestem wulgarna i chyba z każdym dniem coraz bardziej chamska. I choćbym stanęła na głowie, to i tak słuchawki będą zawsze splątane, herbata za gorąca, a facet nie ten.
|
|
 |
|
Znów stoję tu i czekam.... Widzę Cię z daleka...
|
|
 |
|
i wiem, że mogę, wiem, że mogę, choć mam pod skórą coś jakby strach.
|
|
 |
|
nie żałuję bo nie umiem, nie zapominam i nie pamiętam.
|
|
 |
|
moja prawda, moje życie, mój przywilej, moje życie, mój hardcore, zamknąć ryje.
|
|
 |
|
ty myślisz, że błyszczysz? - chuj tam błyszczysz, ty nawet nie świecisz..
|
|
 |
|
myślisz, że jestem bogiem? mylisz się, ale bosko to robię.
|
|
 |
|
gdzie twój stęskniony szept?
|
|
 |
|
idę powoli.. z nadzieją, że zaczniesz mnie gonić.
|
|
 |
|
chciałabym ci pomóc, serdecznie z serca, ale to tak jakby slepiec, miał prowadzić ślepca..
|
|
|
|