 |
|
gdzieś w kącie bez rozgłosu, pokorny wobec losu
|
|
 |
|
boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym. także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. boję się życia... ale najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, że kocham Cię odkąd Cię poznałam, bo jest to dla mnie za trudne.
|
|
 |
|
mogę wymyślić tysiąc powodów, dla których nie wierzę w Ciebie
|
|
 |
|
Przynajmniej raz na jakiś czas możemy być bezbronne wobec świata .
|
|
 |
|
bez Ciebie - Ja bym oszalał.
|
|
 |
|
Może zostawienie tego będzie tak samo odważne, jak rozpoczęcie. Może nie musi być wcale wielkiego końca, krachu, kulminacji, jakiejś niesamowitej dramaturgii. Może, nie może, na pewno zrobiliśmy wszystko, co już mogliśmy zrobić. Wyczerpaliśmy zasoby fajności. Może po prostu stąd spieprzmy, co, zostawmy to takie, jakie jest, niech rozwala się bez nas, niech popadnie w erozję? Nie musimy tego podtrzymywać. Możemy sobie po prostu gdzieś iść
|
|
 |
|
Słowa nie oddają tego ,ile waży strata.
|
|
 |
|
To boli. Kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie.
|
|
 |
|
mam pierdolony żal, chce by to było jasne.
|
|
 |
|
jak nie wiesz co Ci jest gdy, jebie Ci do reszty, to zajeb sobie LSD i połóż się na jezdni.
|
|
 |
|
Masz czas w nocy, wsiądź w samochód, włącz światła, zapnij pasy, włącz dobry rap, podkręć bass na maksa.
|
|
 |
|
Nie zostać skurwysynem, który odda coś za nic.. Nigdy! Choć wiele razy nim byłem.
|
|
|
|