 |
|
wybrał najpiękniejszy ze swoich uśmiechów i zaserwował mi Go na pożegnanie. wymówił cicho moje imię z pełnym bólu spojrzeniem. - głupie te pożegnania, nie? - zagadnął wyciągając powoli rękę w moją stronę. - głupie, jak Ty. jutro się znowu widzimy, debilu. - rzuciłam wtulając się w Jego ramiona.
|
|
 |
|
perfekcyjnie pamiętam tamten wieczór, kiedy piliśmy wino z gwinta nie za miłość, a za szczęście pierdoląc co chwila, że ten pierwszy czynnik ni chuja powoduje uśmiech.
|
|
 |
|
tak po prostu za Tobą tęsknie, co noc, co świt , co oddech.. / waniliowelowe
|
|
 |
|
najgorsza jest ta świadomość, że osoba, która była dla Ciebie tak niesamowicie ważna, której mówiłaś o wszystkich swoich wpadkach, zauroczeniach, tajemnicach i marzeniach, której ufałaś najbardziej jak się tylko da - zawodzi. znika od tak, bez słowa wyjaśnień. przyjaciel - osoba, której strata boli najbardziej.
|
|
 |
|
bardzo lubię gdy budzę się rano a tam czeka na mnie sms.
|
|
 |
|
kiedy chciał zapalić, wyrwałam mu szluga z dłoni rozgniatając go na ziemi, spojrzał się na mnie i wiedział o co chodzi. nie wyjął następnego by w końcu zajarać, tak, lubię mieć na Niego wpływ. | endoftime.
|
|
 |
|
fakt, jest z Tobą. ale o mnie nie zapomniał.
|
|
|
|