 |
|
Muzyka jakiej słucham dla mnie nie jest na pokaz .To nie jest tak,że ja niby znam się na tym czego słucham ,przeważnie rap najlepiej.Ja to czuje w sobie w środku to mnie przenika. Daje siłę jakiej nikt inny nie potrafi dać w tych najcięższych chwilach.Daje to wszystko prawie czego chce włączając mp3.O tym jakiej muzyki słucham wie niewiele osób,bo reszta nie musi dowie sie w swoim czasie.A wiecie dlaczego nie chcę się z tym ujawniać?Bo zaraziłam rapem kilka osób i co się okazało nagle oni wielcy znawcy rapu. W dupie to mają ,że dzięki mnie trafili na taką muzykę,chwalą się ,ze słuchają rapu ,że sami trafili na rap i się tym zarazili. Jedna osoba dziękując mi za to i mówiąc do mnie z zachwytem ,że takie dobre nuty mam i że musze wiedzieć sporo na ten temat została zgromiona słowami ‘ taa wielka z niej znawczyni bo co bo piosenki ściągnie i ci przekaże’.
Dzięki za szacunek dla mnie w tym akcie zarażania rapem , ale róbcie jak chcecie.Dla mnie rap to jest to co kocham,jedna z najlepszych rzeczy w życiu./lokoko
|
|
 |
|
Nadzieja bywa okrutna, umiera ostatnia, lecz przez nią umierał już niejeden. / Endoftime.
|
|
 |
|
Jest jak przekleństwo, zaraza, epidemia nie do powstrzymania. Porusza się z prędkością światła dotykając po drodze tych, którzy ostatkiem sił próbują walczyć. Wgniata ich w ziemię. Bez skrupułów przedziera się do wnętrza by tam zaszczepić swoją truciznę. Wtedy już jest za późno na cokolwiek - za późno na uśmiech. Łzy płynące po chłodnych policzkach, zagryzane do krwi wargi i dygoczące z wewnętrznej pustki ciało. Niszczy na każdym kroku. Każdy upadek, zwątpienie traktuje jak zwycięstwo. Zaciskane z bezsilności pięści dają mu jeszcze więcej satysfakcji z odniesionego sukcesu. Jest bezgranicznym cierpieniem, wewnętrznym bólem i towarzyszem bezsennych nocy - na imię ma smutek. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Pamiętaj , że zawsze jest ciężko, zanim zacznie być pięknie ..
|
|
 |
|
ale w sumie to chyba lubię te noce przy Tobie, i to, że moje oczy są zaspane, i Twoje obiady w niedziele./emilsoon
|
|
 |
|
I dopiero teraz gdy siedzę sama w fotelu pijąc herbatę i obserwując przez okno zachód słońca zdaję sobie sprawę, że to koniec. Bałam się tego dnia, ale jednak nie wiedziałam, że to tak boli. Nie wiedziałam, że będzie dla mnie tak ważny. To śmieszne, że dopiero dostrzegamy to wszystko gdy nadchodzi koniec i nie możemy już nic zrobić, a wszystko co Nas łączyło nagle zaczyna nas dzielić. Było wiele kłótni, wiele przykrych słów, ale one są niczym w porównaniu z minutami szczęścia jakie mi dał. I wierzę, że spotkaliśmy się z jakiegoś powodu. Wierzę, że znów się spotkamy i wtedy zostanie na dłużej.
|
|
 |
|
Tak naprawdę trudno było zdefiniować naszą relację. Nie byliśmy parą, ale trzymaliśmy się razem. Byliśmy gdzieś pomiędzy.
|
|
|
|