 |
|
dzisiaj jestem nijaka. chora, stęskniona i bezgranicznie głupia.
|
|
 |
|
nie przychodź proszę,kiedy wiesz że staniesz się dla mnie wszystkim,a będziesz musiał odejść.
|
|
 |
|
niektóre moje zmartwienia są za dorosłe .
|
|
 |
|
siadam sam na ławce, spokój wypełnia umysł
obudź się, przemyśl ruchy by się w tym nie pogubić.
sam do siebie mówię i to nie paranoje, am silną wolę i chwile słabości jak każdy człowiek
|
|
 |
|
gdy tylko ty wiesz czemu zerwał ci się rytm, to ciężkie łzy, o których nikt nie słyszał
|
|
 |
|
miejski syf zagubiony gdzieś po kokainie
|
|
 |
|
widziałem ślady szczęścia w całym tym śmietniku, które wyglądały jak kropla w Atlantyku
|
|
 |
|
widziałem wiele zerwanych filmów, urwanych rytmów i podartych życiorysów
|
|
 |
|
nikt mi go nie dał, nikt mi go nie zabierze.
|
|
 |
|
jestem ciekawa, co on o mnie mówi, co myśli i co czuje.
|
|
 |
|
zależy mi , bo ten głupek dał mi milion powodów żeby tak się stało .
|
|
 |
|
dopiero przy Nim, uczę się co to miłość. dopiero dla Niego, jestem w stanie zrobić największą głupotę, żeby tylko Jego ukochana buźka uśmiechnęła się do mnie właśnie tym uśmiechem. dopiero przez Niego, potrafiłam płakać rzewnymi łzami. dopiero On, nauczył mnie co to znaczy tęsknić. dopiero On pokazał, jaki świat w dwójkę może być kolorowy. dopiero dla Niego, mogę wstać nie umalowana, rozczochrana, i wiem że bedzie mnie kochał taką, jaka naprawdę jestem. dopiero przy Nim zrozumiałam słowo MIŁOŚĆ.
|
|
|
|