 |
|
Wersja supra, latam dalej niz Malysz po slupkach, okrazam satelite, skaczac po niej niczym HIV po prostytutkach
|
|
 |
|
G - gromadzisz go w sobie i spijasz
N - niszczy, pali mosty, zabija
I - instynktownie budzi fobię
E - elementarny w walce z wrogiem
W - lecz wróg jest w tobie i nim płoniesz
|
|
 |
|
Tak bardzo mnie nakręcasz aż umysł wymięka
nie potrafie zdefininowac twojego piękna
swym ciałem mnie zachęcasz trafiasz do sedna
w głowie myśl tylko jedna nie moge przegrac
|
|
 |
|
nienawidzę jak przyjerzdża po mnie tym swoim rowerem. mam wrażenie że od bycia blisko nawet, tej przypadkowej bliskości dzieli nas kilka rurek i trochę metalu. wolę iść z nim ramię w ramię, przy czym elikatnie całkiem przypadkiem dotykając moją ręką jego. \ ms.inlove
|
|
 |
|
a gdy mówił że pije kilka piw dziennie spojrzałam na niego bardzo wkurzona, po czym dodał 'ale od dziś ograniczam spokojnie.' \ ms.inlove
|
|
 |
|
a teraz czekam na zaproszenie na obiecany placek z jabłkami. \ ms.inlove
|
|
 |
|
a jak otwierałam jabkowo-arbuzowego tymbarka siedząc z nim na skałce, z nieopisaną ciekawością chciałam wiedzieć co jest pod kabslem, 'rrraaany tyle szczęścia' przez myśl tylko przebiegło mi jedno zdanie, tak to prawda. \ ms.inlove
|
|
 |
|
uwielbiam, jak mówi moje imię gdy rozmawiamy bez sensu przez dobrą godzinę przez telefon 'no Gosiu, mów coś proszę cię.' \ ms.inlove
|
|
 |
|
Ten docenia, któremu kolejne minuty uciekają jak przez palce
|
|
|
|