 |
|
do wszystkich,którzy czytają ten list
nie chcieliśmy takiego zakończenia[?] chcieliśmy żyć, ten świat nie ma miłości , ten świat umiera , ten świat na nas nie zasłużył , dla tego musimy odejść , nasza historia już została opowiedziana , my odchodzimy ,a wy zostaniecie , zabijacie się powoli sami o tym nie wiedzą to wy jesteście salą samobójców
|
|
 |
|
- po co Ci ta maska?
-chroni mnie przed działaniem szkodliwych ludzi i substancji
|
|
 |
|
to coś więcej niż gra, to sala samobójców, tworzymy ja długo
|
|
 |
|
-szczerze to ja nie rozumiem samobójców , bo , żeby żyć trzeba mieć odwagę ,a samobójcy to tchórze, tchórze i narcystyczni egoiści , którzy myślą,że wszystko kręci się w okół nich, jak można odebrać sobie najcenniejszy skarb jaki się mam, jak można zrobić sobie to i zrobić to najbliższym ludziom? ja tego nie rozumiem i nie chce tego rozumieć , przecież życie jest po to ,żeby dawać jak najwięcej innym ludziom.
|
|
 |
|
masz cierpieć, Ty masz cierpieć , jak jeszcze nigdy nie cierpiałaś , masz wyć z bólu"
|
|
 |
|
ból już nie sprawia mi przyjemności,przesunęłam granicę, tak ?trzeba iść dalej.To jest decydujący moment, chcemy przejść przez śmierć bezboleśnie i godnie.Ja marzę ,żeby opróżnić całe opakowanie tabletek , napić się alkoholu trochę i zasnąć.?
|
|
 |
|
lęk , boisz się. boisz się boisz się. widzę lęk.[...] boli Cię rzeczywistość, bo jesteś wrażliwy, tak jak ja, ja też jestem wrażliwa, bardzo.Oni nas nie rozumieją, zobacz jacy są słabi, boją się nas. Jesteśmy dziwni, odstajemy od normy. Dominik, jesteś inny.To jest skarb, wiesz wszystko co odstaje od normy, wszystko , jest zagrożone i możemy się bać [...] masz ich przestraszyć, bądź terrorystą , jesteś terrorystą.?
|
|
 |
|
-oni śpią , tak?
-zasnęli, na zawsze.Tabletki i alkohol,Dominik, chciałabym tak.
|
|
 |
|
wiesz, cieszę się że mogliśmy ten czas spędzić razem.
|
|
 |
|
a potem powiedziałam mamie, że nie chce już innych kolegów, że lubię bawić się tylko z Tobą, że Ty w piaskownicy mi wystarczasz
|
|
 |
|
Kanapka z serem - na śniadanie Kanapka z serem - na obiad Kanapka z serem - na kolacje i tak dzień w dzień, po pewnym czasie już nie możesz na nią patrzeć Miłość - na śniadanie Miłość - na obiad Miłość - na kolacje i tak dzień w dzień, a mi ciągle mało Ciebie.
|
|
 |
|
pędzali razem namiętne noce, Ich pocałunki były totalnie zachłanne. mówił Jej słodkie słówka. miała w podświadomości fakt, że dla Niego miłość jest równoznaczna z seksem, dzikością, erotyzmem. jednak liczyło się dla Niej tylko to, że Ją kochał. w sposób, w jaki rozumiał to uczucie.
|
|
|
|