 |
|
jesteś uosobieniem wszystkiego co nienawidzę , dziwko
|
|
 |
|
to się nazywa troska rodzicielska , gdy wychodzisz z domu dnia wczorajszego o godzinie 8 rano i nie wracasz na noc , a mama nie dzwoni z pytaniem gdzie jesteś i jak mogłaś wyjść bez zgody , tylko z pytaniem czy może pożyczyć Twoje jeansy i gdzie jest kosmetyczka . Dzięki mamo , nie martw się u mnie ok , jestem 450 km , od domu i wracam w sobotę /ramona_23
|
|
 |
|
warto bylo spedzic 10 godzin w rozlecialym autobusem , zeby zobaczec twoja zszokowana mine , na moj widok w twoim pokoju x.3
|
|
 |
|
będę siedzieć i organizować zbieg okoliczności. tylko i wyłącznie po to, żebyś nachylił się nade mną i szepnął, że jestem tą na którą czekałeś.
|
|
 |
|
nie kłamię mówiąc, że nie mogę żyć bez Ciebie. to nie jest kwestia tego, że mogę ale nie chcę. nie potrafię. nie wyobrażam sobie, podnieść rano powiek i nie zacząć się zastanawiać nad tym czy też już się obudziłeś. nie wyobrażam sobie, nie napisać do Ciebie smsa przypominając o moim uczuciu względem Ciebie, które czasami mnie niszczy bardziej niż najgorsze świństwo ingerujące w nasz organizm. nie umiałabym Cię spotkać na ulicy i nie podbiec po drodze prawie zwracając przepełniające mnie szczęście i nie rzucić Ci się na szyję i powiedzieć jak Cię kocham, mając świadomość że pewnie znienawidziłeś już te 2 słowa przez ich codzienny nadmiar, jak najbardziej znienawidzone przez Ciebie pomidory. nie umiałabym. nie chcę się uczyć. nie chcę zapominać. bo szczęście nie jest nam dane po to, żeby się go wyzbywać w jakiejkolwiek postaci. nawet wspomnień.
|
|
 |
|
pierdole . pakuje się i wypierdalam na księżyc. Mam nadziej kochanie , że mnie przygarniesz/zawieszone r23
|
|
 |
|
miałam rzucać palenie - i co ? - i nie da się kurwa
|
|
 |
|
czuję tą pierdoloną bezsilność..
|
|
 |
|
Teraz, zostały te wspomnienia i łzy
I trzeba żyć kurwa, i trzeba żyć.
|
|
|
|