 |
|
, rzęsy i spojrzenie pełne miłości . sztuczne .
|
|
 |
|
ostatnio zdałam sobie sprawę, że jestem mądra, bo skoro 'głupi ma zawsze szczęście...', to ja muszę być po prostu geniuszem.
|
|
 |
|
minęła noc, minął dzień, a moja poduszka wciąż jest mokra od łez.
|
|
 |
|
nauczyłam się uśmiechać, czując ból w środku, nauczyłam się nie płakać, chociaż cierpienie samo ciska mi łzy do oczu, nauczyłam się oddychać, czując ten cholerny ucisk w klatce piersiowej, nauczyłam się stąpać po ziemi, wiedząc, że każdy krok sprawia mi trudność, nauczyłam się żyć, chociaż wiedziałam, że wszystko, co robię, nie ma sensu. to było tylko kwestią czasu - nauczyć się żyć bez Ciebie. proste, choć czasochłonne.
|
|
 |
|
możemy uciekać od siebie, od spojrzenia, od dotknięcia, od przywitania siebie, ale nie uciekniesz od uczuć, nie uciekniesz od miłości, prędzej czy później ona Ciebie dogoni, i wtedy, będziesz musiał się jej poddać bezwarunkowo.
|
|
 |
|
wizja samotnego wieczoru znów ogarnęła cały mój umysł, zbyt często takie myśli nawiedzały moją głowę, zbyt często musiałam znosić pustkę, ciszę i cierpienie. daj mi poczuć tą radość z bycia razem, daj mi powód, bym każdego wieczoru myślała, tylko o tym, co mam robić, żebyś Ty się nie nudził, będąc ze mną. tylko takie myśli są w stanie dać mi pełną satysfakcję.
|
|
 |
|
, kochanie czemu zawracasz mi głowę , że mnie kochasz . ja chce ci pomóc żebyś się we mnie nie zakochał . przepraszam, że tak cię ranię . taka jest rzeczywistość .
|
|
 |
|
nie zamieniaj serca w twardy głaz..
|
|
 |
|
- ale ty masz przejebane. - czemu? - ja mam brzydkie nogi, ale zakrywam je jeansami, a ty ze swoim ryjem nic nie możesz zrobić.
|
|
 |
|
, pomyślałeś choć raz, jak ona się czuła, gdy po raz kolejny odmawiałeś spotkania, bo alkohol i kumple byli ważniejsi ? jak mocno bolało, gdy gnoiłeś ją za każdym razem, gdy wyszła z koleżanką na miasto nie mówiąc ci o tym ? jak słone musiały być łzy, które połykała licząc na to, że się zmienisz ? jak cholernie trudno było jej przetrwać każdy kolejny dzień, gdy potrzebowała mieć świadomość, że zwyczajnie jesteś, a ty miałeś ją w dupie ?
|
|
 |
|
, i jeżeli nie akceptujesz mnie, podczas moich głupich przypałów, to oznacza, że nie jesteś mnie wart .
|
|
 |
|
, chciałabym umrzeć na jeden dzień, żeby dowiedzieć się, jak zareagowaliby inni, a zwłaszcza on.
|
|
|
|