 |
|
Już ich nie spotkam razem ani osobno.
Zniknęli, przepadli jak kamień w wodę podobno.
|
|
 |
|
Nudzisz mnie. Nudzisz mnie Ty i Twoje stałe wymówki. (...) Po raz kolejny zawiodłeś mnie. Nie mogę odnaleźć prawdziwego Ciebie. I gdyby nie to, że jestem pojebana, może bym Cię już olała. / J.Z
|
|
 |
|
Sama tego chciałaś, wiem że boisz się.
Odejść bez powrotu, przejść na drugi brzeg.
Wspomnień obraz w głowie, lecz, gdy stłumić go chcę.
Wtedy znów głośno mówię sobie, że dobrze mi z tym co mam.
|
|
 |
|
Zawsze widziałem w tym większy cel, dumę można schować.
Naiwnie chciałem usłyszeć sens w twoich pustych słowach.
Zawsze myślałem, że mimo ran można w dobrą stronę biec.
Kłamałaś mówiąc, że tego chcesz, że chcesz.
|
|
 |
|
Odejdź już, schowaj żal, przecież wszystko zabrał nam los.
Dobrze mi, nie chce zmian, nie namówisz mnie kolejny raz.
Dobrze jest, jedno wiem, że już nigdy nie wrócę tam.
|
|
 |
|
Był tak młody, że nie widział świata wad, a zalet.
Widział tyle że zamienił swój świat na balet.
|
|
 |
|
Nie wiem dlaczego się śmieję. Właściwie to jestem cholernie przygnębiona.
|
|
 |
|
A dzisiaj tęsknię za mocno.
|
|
 |
|
Wlejmy sobie do gardeł czystą za to co nam miało wyjść, a nie wyszło.
|
|
 |
|
Ciężko jest znaleźć słowa, kiedy człowiek ma naprawdę coś do powiedzenia.
|
|
 |
|
nie znam pytania, ale na pewno seks jest odpowiedzią
|
|
 |
|
najsmutniejsze jest to, że ja dalej myślę, że coś dla ciebie znaczę
|
|
|
|