 |
|
- proszę gdybyś mógł chociaż uchylić o niej odrobinę tajemnicy, jaka ona była?
- sprawiała, że latem i zimą a nawet jesienią słońce pieściło twarze przechodniów, a jej uśmiech idealnie współgrał z jego promieniami. Nie uśmiechała się tylko wtedy gdy liczyła rachunki, bo nie lubiła tego i z nerwów przygryzała zawsze dolną wargę, a gdy uciekł jej ostatni pociąg klęła pod nosem po hiszpańsku tak zależało jej by mnie zobaczyć i pocałować na dobranoc. była aniołem zamkniętym w szatańskim ciele... nikt jej nie rozumiał, nawet ja... dlatego odeszła.
|
|
 |
|
Wiem, że masz swoje sprawy, ale ktoś tutaj czeka ... //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Wyniszczasz mnie.. A zarazem gdzieś w głębi duszy wciąż tli się we mnie głupia nadzieja.. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Najgorsza jest walka między tym co wiesz , a tym co czujesz... /otrzepsiezkurzu
|
|
 |
|
Są rzeczy, których nie da się opowiedzieć... są miejsca, które na zawsze pozostaną Nasze.. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
- Odwaga czy szaleństwo? - Oba albo nic.
|
|
 |
|
.. bo ja kiedyś myślałam, że znam te oczy. //breszczaneczka
|
|
 |
|
nie wiem co, nie wiem dlaczego, ale rozpierdala mnie od środka. /fejsbuk
|
|
 |
|
- Wiesz boli mnie serce ... - Z czego wynika ten ból .? - Z Twojej obojętności i zimności na moją osobę.. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Nie wiem już czy to moje serce, czy to tylko tak z przyzwyczajenia myślę o Tobie.. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
I nęka mnie myśl, czy trwając w tej ciszy przypadkiem nie przeczekamy siebie? //bereszczaneczka
|
|
 |
|
I miało kapać szczęściem..miało być sto lat, sto lat.. [happysad]
|
|
|
|