 |
|
mam dość tej bezsilności, tęsknoty, udawania. wszystko jest takie nieważne, ponure, beznadziejne. nie umiem już płakać, nie mogę już się ciągle uśmiechać, co chwilę wypuszczam z rąk szczęście, a to wszystko przez Ciebie. tak mistrzowsko rujnujesz mi życie.
|
|
 |
|
myślałam, że się uwolniłam, że to sentyment i nic poza. jestem głupia, tak bardzo mi się myli sentyment z miłością.
|
|
 |
|
dookoła mnie wiele,we mnie jeszcze więcej.CIĘŻKO..
|
|
 |
|
''gapię się w gwiazdy na niebie,tak jakbym wiedział,że nie czekasz już.''
|
|
 |
|
''nie ma cię przy mnie,a kiedyś byłaś.''
|
|
 |
|
nie mogę znieść myśli,że to już koniec..
|
|
 |
|
wracając ze szkoły pełno myśli,pełno spraw w głowie. kierując się w stronę domu myśli się zwiększają,wchodząc do bramy,pokonując resztkami sił schody,wchodząc do domu rzucając torbę szloch pojawia się na moich zmarzniętych policzkach. dlaczego pękam? dlaczego wszystko się zmieniło na gorsze? dlaczego tak bardzo tęsknie? dlaczego nie umiałam dłużej trzymać łez i emocji?pękłam,po prostu zbyt długo nosiłam maskę,która była kłamstwem,nie opisując mojego prawdziwego stanu. nie rozumiem siebie,nie rozumiem życia. boję się następnych dni,boję się żyć. jak sobie radzić,kiedy nie ma bliskiej osoby w pobliżu,by cię wyciągnęła z dna,w które spadasz? jak sprostać wszystkim,co przytłacza? nie mów mi,że zapomnieć o tych sprawach mam i dalej żyć,bo nie da się..
|
|
 |
|
I powiedziałem im: "Nie, wy mnie ani trochę nie znacie. Nie możecie mnie schwytać ani powstrzymać. Nie jesteście w stanie mnie zatrzymać ani nawet kontrolować." / ♥♥♥
|
|
 |
|
Idę po szczęście swoje. Po ciszę. Do kogo?
Którędy? Ach, jak ślepiec! Zwyczajnie - przed siebie.
I wiem, że zawsze trafię, którą pójdę drogą,
Bo wszystkie moje drogi prowadzą do Ciebie.
|
|
 |
|
mam olać tęsknotę czy olać rozsądek? dzisiaj olewam tęsknotę i próbuję się pozbierać, tak jak Ty olałeś mnie i obojętne Ci to teraz
|
|
 |
|
''popełniam błędy,ale co dzień staram się być lepszy.''
|
|
 |
|
nie wiem,czy sama wytrzymam ze sobą.
|
|
|
|