 |
|
Gdy mężczyzna zobaczy Cie bez makijażu, idealnie ułożonej fryzury i całej tej otoczki i nadal uważa, że jesteś piękna to znak, że możliwe to ten właściwy. /lollipop1113
|
|
 |
|
jednak szybko zmieniłam zdanie, kiedy zobaczyłam płaczącą amelie. bez wahania podbiegłam do niej i ją przytuliłam. 'myszko, nie płacz już. powiedz co się stało' - poprosiłam. 'przepraszam, że cię okłamałam i nie powiedziałam o niczym wcześniej. dzisiaj tak naprawdę nie byłam z nim na wagarach, byłam sama. to znaczy miałam iść z nim, poszłam w nasze miejsce, żeby na niego poczekać, ale wtedy zobaczyłam tam jego...z inną. całowali się. nie chciałam na to patrzeć. nie mogłam zostać tam dłużej. nie chciałam, po prostu. chciałam być sama. nie powiedziałam mu, że to wszystko widziałam, po co ? przed chwilą mi o tym sam powiedział i zerwał' - mówiła, płacząc. nic nie opowiedziałam. było to w tamtej chwili zbędne. potrzebowała wtedy tylko i wyłącznie ciszy i kogoś bliskiego przy boku. w tej sytuacji mnie. zaproponowałam jej, żeby spała u mnie. nie chciałam, żeby spędziła tej nocy sama. oczywiście zgodziła się. pod wieczór udało mi się jej jakoś poprawić humor. [cz.3] / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
a ciebie dlaczego nie było w szkole?' . 'byłam z moim skarbem na mieście' - odpowiedziała mi. nie zdziwiła mnie jej odpowiedź. 'a teraz wstawaj, idziemy do kina, nie pozwolę ci tak tu siedzieć przez cały weekend ! no wstawaj !' - powiedziała, nie dając mi dojść do słowa ani podjąć własnej decyzji. poszłyśmy do kina, później do galerii. było świetnie. każdy dzień spędzony z nią był świetny. a tych dni było naprawdę wiele. od dzieciństwa trzymałyśmy się razem, wychowywałyśmy się wspólnie. 'patrz kto idzie' - wskazałam palcem na amelii chłopaka. na jej twarzy jednak nie pojawił się uśmiech, nie zaczęła skakać z radości, jak to zawsze robiła. nie zrobiła nic. po prostu stała i czekała na to co się zaraz wydarzy. 'tak myślałem, że cię tu znajdę' - powiedział alan, kiedy do nas podszedł. 'musimy porozmawiać' - stwierdził, biorąc ją za rękę i dochodząc trochę dalej ode mnie. nie wiedziałam co się dzieje, bo z tego co mi było wiadomo, wszystko między nimi było dobrze [cz.2] / mojekuurwazyci
|
|
 |
|
Mój Brat jest zajebisty.!
|
|
 |
|
'amelia do ciebie przyszła!' - krzyknęła mama z przedpokoju. 'to niech tu przyjdzie. przecież wie gdzie mam pokój.' - odpowiedziałam jej. nie był to jeden z najlepszych moich dni. odkąd przyszłam ze szkoły, nie zrobiłam nic. już od 2 godzin leżałam na łóżku i najzwyczajniej w świecie się nudziłam. na szczęście był to piątek, więc nie musiałam się uczyć i odrabiać lekcji. amelii dzisiaj w szkole nie było. w sumie to nie wiedziałam dlaczego. ewentualnie mogłam się domyślać. opcje były dwie : albo poszła na wagary ze swoim chłopakiem, którego dzisiaj również nie spotkałam albo znowu wkręciła swojej mamie, że boli ją brzuch lub inną, równie błahą, rzecz. 'cześć laska' - powiedziała, wchodząc do mojego pokoju i dając mi buziaka w policzek. 'siema' - odpowiedziałam jej z rezygnacją, nie mając zamiaru wstawać. 'ej, co jest?' - zapytała. 'nic szczególnego' . 'no ej, gadaj mi tu!' . 'ale co ty chcesz wiedzieć? nie mam nastroju no i tyle. [cz.1] / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Przez ponad dwa miesiące dałam radę i uwierzyłam w to, że dobrze mi bez Twej osoby, że wcale nie potrzebuje rozmów, spotkań z Tobą, że do życia nie jesteś mi w ogóle potrzebny, lecz czas pokazał, że to wszystko sobie wmówiłam, doskonale się okłamałam brawo, nic więcej. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
I mam przed oczyma to jak zatrzymujesz mnie na środku ulicy i namiętnie całujesz. .tracegrawitacjee
|
|
 |
|
póki mi starczy sił, będe marzyć i będe żyć.
|
|
 |
|
no Ty też mi się podobasz, ale nie będziemy razem.
|
|
 |
|
Nie ważne gdzie,kiedy i ile...ważne,że z tobą.../lollipop113
|
|
 |
|
Tak cholernie tego żałuję,że Cię poznałam i byłam z tobą,że ja pierdolę to za mało....!/lollipop113
|
|
 |
|
Ustawienie na stracie, chwila przed biegiem, a tam pojawisz się Ty, krzycząc, biegnij Mała, daaaalej! /tracegrawitacjee
|
|
|
|