 |
|
-Myślisz czasem o mnie? Po tym wszystkim? -Myślę cały czas. -A co myślisz? -Że źle zrobiłem, ale już za późno. -Nigdy nie jest za późno...
|
|
 |
|
-boisz mi się spojrzeć w oczy? - zapytał biorąc ją za rękę. wtem spojrzała na niego, po cichu szepcąc: -boje się, że zakocham się w nich tak jak w Tobie.
|
|
 |
|
Znów usłyszała jego głos, zauroczenie powróciło. Wszystko, o czym zapomniała przez tych kilka miesięcy. Chwile szczęścia, które opłaciła już przepłakanymi nocami, domagały się większej zapłaty.
|
|
 |
|
Stała tak roztrzęsiona na środku ulicy, ręce całe drżały bo straciły już Jego ciepło a oczy wylewały jej cały dotychczas poukładany i szczęśliwy świat.
|
|
 |
|
- dlaczego się w nim zakochujesz jak wiesz, że za parę dni wyjdziedzie i już nigdy się nie spotkacie?
- bo choć przez te parę dni chcę być najszczęśliwszą dziewczyną na swiecie
|
|
 |
|
tak dużo dałabym za jedno głębokie spojrzenie w oczy, za jeden delikatny pocałunek, za jedno wtulenie się w twoje ramiona, za jedno wypowiedziane „ kocham Cię”
|
|
 |
|
To straszne uczucie, gdy więzy uczucia wypalają się. Koniec spojrzeń, uśmiechów, tajemnic. I znów pustka. Kurczowo próbuję zatrzymać resztki fascynacji, czepiam się każdej jej części - ale to na nic - wymyka mi się.
|
|
 |
|
Kocham spotykać cie przypadkiem. Mogę ci wtedy pokazać moją udawaną obojętność w stosunku do ciebie. Obojętność wyćwiczoną przed lustrem, że wcale nie boli mnie serce, że wcale nie przechodzą mi dreszcze po całym ciele, że wcale nie ściska mi się gardło na widok twojego uśmiechu... Cholera! Nadal nie mogę o tobie zapomnieć.
|
|
 |
|
i jedyne co mi po tobie zostało to twój numer telefonu..
|
|
 |
|
Była pieprzoną romantyczką taką, która wybaczy wszystko.
|
|
 |
|
tęsknotę do ciebie przelewam na miłość do kota. nie żebym cię szantażowała , ale jeżeli się nie odezwiesz , to będziesz miał na sumieniu kota , który zdechnie z przegłaskania lub przekarmienia.
|
|
 |
|
Okłamałam Cię mówiąc, że niczego od Ciebie nie oczekuję.
|
|
|
|