 |
|
- w czym w ogóle można mierzyć szczęście? Jest jakaś miara?
- no, promile.
|
|
 |
|
Trying to swim but you’re sinking like a stone,
alone
|
|
 |
|
Ludzie przychodzą,odchodzą
Są i znów ich nie ma.
Dlatego byłoby lepiej przyzwyczajać sie, że kogoś nie ma, niż, że jest.
|
|
 |
|
czasami nie wiemy, co powiedzieć, ale z
reguły nie trzeba nam słów
|
|
 |
|
Bo łączyło nas więcej, niż przyjaźń i piwo..
|
|
 |
|
Do góry głowa będziesz cierpieć dla frajera,
który nie ma sumienia jak szmata tobą
poniewiera zapewniał ze kocha i mówił ze się
stara teraz ty mu powiedz jedno krótkie ........ /
E.M.a - Coś dla kobiet.
|
|
 |
|
I pewnego dnia uświadamiasz sobie, ile rzeczy już spieprzyłeś, ile szans zmarnowałeś, ile razy nie doceniłeś, a powinieneś.
A potem to już tylko chcesz, żeby ten dzień się skończył..
|
|
 |
|
i mimo, że się nigdy do tego nie przyznasz-wiem, że byłam dla Ciebie kimś ważnym. znam Cię lepiej niż te puste panienki, których masz obok siebie na pęczki. udajesz twardziela, dla którego uczucia nie istnieją. liczy się dobry towar, mocna wódka, melanż w tygodniu. ale gdy widzisz moją osobę z odległości dwóch metrów najpierw zmierzasz wzrokiem, potem się uśmiechasz, a gdy spojrzę Ci w oczy spuszczasz głowę- jesteś tchórzem. tchórzem, który od zawsze bał się uczuć. / k_j
|
|
 |
|
są takie dni, kiedy wyłączam się dla świata. chowam laptopa, wyłączam telefon, gaszę światło i siedząc na parapecie i wpatrując się w księżyc- myślę o Tobie, tak najzwyczajniej w świecie wspominam każdą rozmowę, gest. to są dni pełne smutku, łez. mimo tego momentami pojawia się uśmiech, tak. bo gdyby nie doświadczenia z Tobą w roli głównej gówno bym wiedziała o samej sobie. dzięki Tobie, poznałam jak nisko mogę upaść, by później odbić się z podwójną energią, / k_j
|
|
 |
|
była wszystkim. górowała nad wszystkimi osobami jakie znałam. figurowała w moim sercu i zawsze była dla mnie numerem jeden. była kurwa najważniejszą osobą, zdecydowanie. teraz? teraz jest nikim.. /k_j
|
|
 |
|
a może..może to wszystko moja wina. moja wina, że odpuściłam i już nie miałam siły walczyć o tę przyjaźń. być może i masz rację. ale powiedz, miałbyś siłę walczyć o coś, co budowane było na kłamstwie? nie opierało się na szczerości? kiedy widząc moje zaangażowanie ona kpiła ze mnie? nie pomagała mi, wręcz robiła wszystko, by to zniszczyć..nie dałam rady, być może to moja wina, że nie jestem na tyle silną osobą, by to przetrwać.. / k_j
|
|
|
|