 |
|
Słońce skrywa się za chmurami. Bawi się ze mną w chowango. Dni mijają tak szybko. Pierwszy dzień wiosny przyszedł i nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Czy to możliwe że do zakończenia roku zostało już tylko 6 tygodni. Gdzie się podziały te wszystkie dni. Wszystkie dni które zostały będa się wiązać na wspomnienia jakie zostaną po nim.
|
|
 |
|
Codziennie powtarzam sobie, że gdy wyjadę to nic się nie zmieni. Wciąż będziemy w kontakcie i będę tu wracać tak często jak będę mogła, ale nadal cholernie się boję. Co jeśli to nie wypali? Co jeśli czas nam nie pozwoli dalej się przyjaźnić? Jestem przerażona. Nigdy niczego się tak bardzo nie bałam. Prawda jest taka, że już kiedyś straciłam przyjaciela i nie chcę, by to się powtórzyło, tym bardziej, że jest to o wiele bliższa memu serca przyjaźń. Jeśli stracę tą przyjaźń to moje serce pęknie, wiem to. Na samą myśl mam łzy w oczach. Dlaczego to wszystko musi być takie trudne?
|
|
 |
|
'Miałam plan dla nas, obrączka była jak grana,ale łączyła nas umowa niepisana, tak zwana. Przyrzekałeś , że mnie kochasz,więc kochasz mnie, czy łudzę się? Co? Że, k***a, co? Masz dosyć mnie i nudzę Cię?'
|
|
 |
|
Przyznam Ci się do czegoś, dobrze? Obiecuję, że nie zajmę Ci zbyt dużo czasu. To tylko chwilka, kilka marnych słów, które czas z siebie wyrzucić. Tęsknię za Tobą. Niewyobrażalnie mocno. Nie umiem sobie poradzić z tym uczuciem. Chciałabym Cię mieć przy sobie. Wtulać się w Twoje ramiona, bo to właśnie w nich czuje się najbardziej bezpieczna. I właśnie teraz, w tym momencie najbardziej ich brakuje. Właśnie teraz, gdy czuje się smutna, przerażona i niewyobrażalnie samotna. I właśnie Ciebie brakuje, Twoich ramion i bicia serca. Tylko tego.
|
|
 |
|
Otworzyłam przed Tobą moje serce. Potrafiłam przyjść do Ciebie o każdej porze dnia i nocy. Zgadzałam się na każdą, nawet absurdalną propozycję z Twoich ust. Bolało. Płakałam całymi nocami, a następnego dnia wyglądałam jak zombie. Pozwalałam Ci na rozstania i powroty. Zmieniłeś się. Uwierzyłam, że będzie dobrze. Dawałeś z siebie wszystko, jak na początku. Twój dotyk był tak samo ciepły, a słowa łaskotały moją duszę. Myślałam, że wyrosłeś z bycia skurwielem. Och, jak bardzo się myliłam. Dlaczego jestem taka głupia? To pewnie był kolejny, misterny plan. Bawisz się mną. Znowu nie ma Cię, gdy powinieneś być obok. Podobno 'załatwiasz sprawy'. Pewnie wolałabym nie wiedzieć jakie. Jestem na ostatnim miejscu. Dobrze ustawiłeś sobie priorytety. Pomagałam Ci, gdy miałeś problemy, a teraz gdzie jesteś? Zapomniałeś, jak się ułożyło. Mogłam się spodziewać.
|
|
 |
|
Teraz zrozumiałam, że nie da się patrzeć na gwiaździste niebo z osobą którą się kocha, bo w górze nie ma nic ciekawego, gdy on trzyma Cię za rękę.
|
|
 |
|
Mieli bardzo prosty plan: być razem do końca życia. Plan, co do którego wszyscy z ich kręgu zgodziliby się,że jest jak najbardziej realny. Byli najlepszymi przyjaciółmi, kochankami i bratnimi duszami i wszyscy uważali, że bycie razem jest ich przeznaczeniem. Ale tak się złożyło, że pewnego dnia przeznaczenie bezdusznie zmieniło zdanie.
|
|
 |
|
Nie szukaj kogoś z kim możesz być, lecz kogoś, bez kogo nie umiesz żyć.
|
|
 |
|
Dla prawdziwego mężczyzny łzy kobiety, a w szczególności jego kobiety powinny być porażką.
|
|
 |
|
Zastanawiam się czy złamane serce można ot tak poskładać, wlewając w nie uczucia innej osoby. Czy serce może przyjąć powtórnie ciepło jak klej? A może takie serce trzeba zaszyć z dodatkiem czyichś słów, przeszyć ciasno gestami z łatką spojrzeń. A co jeśli ta druga po pierwszej osobie okaże podobny kujący ból w klatce piersiowej? Wypruję sobie serce na nowo? I tak raz za razem. Z serca zostaną już tylko strzępy. Wiórki i wyblakły od wewnętrznych łez barwnik.
|
|
 |
|
jeszcze raz spróbujesz podsycić moją nadzieję a nie ręczę za siebie. wierz lub nie, ale poukładałam sobie wszystko. patrzę na Ciebie z zupełnie innej perspektywy. nawet jak się zmienisz, nie wrócę do Ciebie. więc grzecznie proszę nie zjeb mi tego wszystkiego.
|
|
 |
|
Nie ma już słów 'na zawsze'. Nie przy nim, nie przy żadnym innym facecie. Skończyło się to, skończyły się te chore obietnice, które nie miały przyszłości. Opamiętałam się. Może w ostatniej chwili, ale to zrobiłam. Jednakże nie rozumiem, czy ja czasami źle dobieram słowa, czy nie potrafię przekazać tego co czuję i myślę, czy może ktoś chce, abym znów zgłupiała i uległa znajomości, która jest fikcją? Już raz przebrnęłam przez to. Nie będę znów wciągać się w takie układy, nie będzie kolejny raz nieszczęśliwego zakończenia z mojej strony. Nie i koniec. Nie mam zamiaru być pod wpływem kogoś kto chce mną zawładnąć. Bo znam siebie, znam wartość swoich słów i wiem, że nie wmówi mi już nikt czegoś co jest dla mnie nie możliwe, nierealne do spełnienia. Nie będzie powrotu przeszłości i zabawy uczuciami. To za bardzo by bolało, gdybym musiała się zaangażować w coś co nie ma prawa bytu.
|
|
|
|