 |
|
Poznałem dziewczynę co zderzyła się ze śmiercią, straciła swoich bliskich. Losowo był mordercą. Sekundy rany wiercą, dziury na jej sercu, została całkiem sama w zupełnie innym miejscu. Samotność znała dobrze, już od dziecięcych lat chowała się w pokoju, bo życiem rządził kat. Ciągłe awantury, niepokój w całym domu. Traciła już kontury, nie zaufała nikomu. Widziała złe postury, jak ojciec krzywdzi matkę, jak wszystkie prace w domu dawali nastolatce, psychika całkiem w kratkę, bez tego dla pozoru. Stary nie miał honoru, charakter bez kolorów. Potem niechciany dzieciak, napięta atmosfera, a nastolatka patrzy jak ojciec się wydziera " No po co nam ten ciężar ? ile pójdzie na to kasy ? nadchodzi wielka ciemność, nadchodzą chore czasy.
|
|
 |
|
Kiedy tylko kładę się do łóżka i mam chwilę, by odetchnąć oraz pomyśleć, przeanalizować ostatnie wydarzenia, to zaczynam myśleć o Tobie. A jak zaczynam myśleć, to i tęsknić. A jak tęsknie, to uświadamiam sobie, jak bardzo Cię kocham. A kiedy sobie to uświadamiam, zaczynam płakać. A potem to już wszystko traci sens.
|
|
 |
|
Gdy pierwszy raz spojrzałam w Twoje urocze, niebieskie oczy zrozumiałam, że już nie potrafię bez Ciebie żyć. wpadłam po uszy, od pierwszego wejrzenia. zostałeś całym moim sercem, nie mogłam spać, nie mogłam jeść. tego dnia kiedy dowiedziałam się, że czujesz to co ja byłam w siódmym niebie, bo wiesz, bez Ciebie moje istnienie na ziemi nie miało by żadnego sensu.
|
|
 |
|
Czasami nadchodzi taka chwila kiedy siadasz i zdajesz sobie sprawę,
że wszystko co było dla Ciebie najważniejsze właśnie teraz straciło jakikolwiek sens.
|
|
 |
|
Bo kiedy odchodzi ktoś, kogo pragniesz, usiłujesz go powstrzymać, wyciągasz do niego ręce, masz tym samym nadzieje, że uda ci się zatrzymać jego serce. Ale nic z tego. Serce ma niewidzialne nogi.
|
|
 |
|
Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna, jedyna osoba, od początku do końca. Nikt inny nie pasuje. Nikt inny nie trafia do serca w ten sposób i nie żyje w nim.
|
|
 |
|
Zazwyczaj nie chodze w markowych ciuchach. Nie spędzam dwóch godzin przed lustrem i nie zapierdalam w dwómetrowych obcasach. I to Cię boli. Bo ja nawet w ubraniu ze szmatexu, bez makijażu i w schodzonych trampkach jestem lepsza od Ciebie dziewczynko.
|
|
 |
|
Zostaw na później wszystko, co mówiłeś przed chwilą, tylko patrz i spojrzeniem wyznawaj mi miłość. Wiem, że dziś nie pierwszy raz siedzimy do późna, nie mówiąc nic i rozumiem, że Ciebie to wkurwia. Pozwól naprawić mi to, co we mnie zepsute, a będę Twoja, kiedy tylko pokonam smutek, i chociaż czasem to przynosi przeciwny skutek, teraz posiedźmy w ciszy przez minutę.
|
|
 |
|
Z tamtych obietnic został pył, który rozsypał czas po glebie. Czytaj, że nie zostało nic, dlatego nie ma już mnie i Ciebie.
|
|
 |
|
A Ty nie dzwoń i nie pisz, bo nie chcę Cie znać, jestem sam, nie ma nas, tylko ja i te wersy. Nie ma nas, trochę ciężko uwierzyć, bo łatwo coś stracić, a trudniej docenić. Więc nie pisz i nie dzwoń, już nie rośnie tętno, i wszystko mi jedno, Ty to tylko przeszłość. Nie ma nas, pewnie ciężko to przeżyć, nie ma szans by to mogło się zmienić.
|
|
 |
|
A Ty stój, tam gdzie stoisz nie mów mi już nic więcej. Niczego mi nie zabronisz i tak zrobię to jak zechcę.
|
|
 |
|
Nie chcę nawet ich oceniać to trudne, ten los nie ma sumienia, życie bywa okrutne, to wszystko jest złudne choć proste z natury. Ja znalazłam swój nałóg, który pcha mnie do góry.
|
|
|
|