 |
|
Podałam mu dłoń na przywitanie. - Co tam?- rzucił standardowo.- Musimy pogadać...- wymamrotała wbijając wzrok w swoje buty- Coś się stało? - popatrzył na nią badawczo.Powiedziała żeby usiedli na pobliskiej ławce.-Czujesz coś do mnie? - spytała wprost nadal na niego nie patrząc.- Co byś zrobił gdybym powiedziała że z tego nic nie będzie? - dodała po chwili a on wzdrygnął się.- Nie wiem... z każdym dniem czuje do Ciebie coś większego, ale chciałaś mi coś powiedzieć , mam się bac?- przysunął się do niej bliżej.- Chciałam , bardzo chciałam żeby nam wyszło. Myślałam że to jest to czego szukam , ale ... - przerwała i wzięła głęboki oddech. Zrobiło jej się gorąco choć zimny , wieczorny wiatr otulał wszystki do okoła. - Pojawił się ktoś inny,przepraszam.- skończyła. Nie mógł wydusić z siebie słowa. Milczeli. - Przepraszam . - powiedziała znów. - Muszę... muszę już iść. - powiedział spokojnie i wstając z ławki podał jej dłoń i spoglądając w oczy szepnął ciche " cześć " i poszedł. Rozpłakała się
|
|
 |
|
-ja jebie. - to się umyj! - nie w takim sensie, chodzi o to , że mnie to jebie. - to krzycz, że jesteś nie doświadczoną dziewicą, noo krzycz! / koffi z radkiem.xd
|
|
 |
|
jeśli jestem cała twoja to łzy, które są spowodowane przez ciebie,też są twoje. weź je sobie.
|
|
 |
|
Tylko wariaci są czegoś warci.
|
|
 |
|
Dlaczego prawie każdy, kto nazywał się moim przyjacielem z biegiem czasu mnie zostawia?
|
|
 |
|
Jesteśmy młodzi, łapmy chwilę, pytasz po co? na pewno będzie spoko, raz się żyje.
|
|
 |
|
Uwielbiałam kiedy był na mnie zły. Udawał naburmuszonego i podnosił głos. Zawsze ze śmiechem odpowiadałam mu " Nie krzycz na mnie " , a on wychodził na zewnątrz. Szłam za nim i wtulałam się w jego plecy,szepcząc żeby się nie gniewał.Niestety był nie ugięty , więc całowałam jego szyję , policzki , dochodziłam do ust i muskałam delikatnie jego wargi uśmiechając się jak dziecko...tak uśmiech zawsze działał.
|
|
 |
|
jej nagie ciało osunęło się po zimnej ścianie, z oczu popłynął drogi tusz, ona ostatkiem tchu powiedziała, że go kocha.
|
|
 |
|
Życie to nie gra, świat to nie matrix, nick to nie imie nie daj się wylogować.
|
|
 |
|
I skończyło się tak z dnia na dzień miło było.
|
|
|
|