 |
|
''Nie zgubiłaś swojego uśmiechu. Znajduje się pod nosem. Po prostu zapomniałaś że tam jest.'' / kolega.
|
|
 |
|
znów możemy nucić Elektryczne Gitary
goniąc autobusy...
...'wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy'
|
|
 |
|
Pomyśl jak musi czuć się kobieta gdy dowiaduje się że jej mężczyzna, mężczyzna któremu oddała całą siebie już jej nie potrzebuje. Co ta kobieta może czuć mając przed oczami wspólne noce i poranki, te wszystkie pocałunki, pieszczoty? A te obietnice? Myślisz że tak po prostu się uśmiechnie i zapomni? Ale po co ma zapominać? Przecież i tak Ty za chwile pojawisz się z kwiatami i słodkim głosem powiesz że przecież kochasz a to że Cie nie było to nieprawda że to tylko sen i jesteś tu dla Niej. A ona uwierzy, bo przecież kocha…
|
|
 |
|
od jutra zacznie się motto 'byle do piątku' . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Zniecierpliwiona czekałam pocierając dłonie. Cholernie bałam się tej rozmowy, choć starałam się wyluzować.Usłyszałam czyjeś kroki i serce na moment mi stanęło. Chciałam odwlec ten moment jak najdalej ale to w końcu musiało się stać. - Cześć. - powiedział witając się ze mną delikatnym pocałunkiem. Wiedziałam , że to już nasze ostatnie zbliżenie. W oczach stanęły mi łzy. - Nie grajmy. Powiedz mi wszystko od razu. - oznajmiłam. Wziął głęboki oddech. - Wiem że dużo obiecywałem...- machnęłam ręką żeby ominął ten łzawy moment.- Nie kocham Cię. - powiedział wreszcie a mi owoc stanął w gardle. Chciałam być silna , ale on nie raz widział jak płakałam. Mówił że tego nie lubi , że tego nie chce.- Nigdy bym nie pomyślała że to tak się skończy.- wyszeptałam a on przytulił mnie mocno dając szansę zaciągnięcia się jego zapachem. Nie cierpię rozstań.
|
|
 |
|
Delaikatnym ruchem objął moje ramiona ,a ja widziałam jak cały się trzęsie. Było mi tak błogo kiedy obdarował mnie skrawkiem swojego ciepła. Przesunął dłonią po moim udzie szukając opartej o nie dłoni. Spletliśmy nasze palce i przeszył mnie przyjemny dreszcz , któego dawno nie czułam. Sytuacja przypominała mi wcześniejsze lata kiedy chłopcy byli nieśmiali wobec dziewczyn a przy wszystkich ciągneli je za warkoczyki i rzucali papierkami. Chciało mi się śmiać. Zerknęłam na niego kątem oka i widziałam jak oblewa się rumieńcem, ale jednak się uśmiechał. Czułam się jakbym go uczuła wszystkiego , miłości , pocałunków. To dość dziwne kiedy już mogę powiedzieć że wiem co i jak a on jak mały chłopczyk czekał na rady.
|
|
 |
|
MiłÝość można porównać do baniek mydlanych. Niektóre są ogromne , zachwycamy się nimi i chcemy im sie przyglądać jak najdłużej będąc dumnymi z takiego dzieła. Inne są malutkie , cieszą nas ale nie zadowalają jak te większe. Niektóre nawet nie mają szansy zaistnieć i z podmuchem powietrza już pękają. Niektóre wznoszą się do góry i trwają dłużej inne dość szybko rozbijają się o drzewo , ziemię , cokolwiek. Najgorsza prawda jest taka że każda z tych baniek w końcu pęka .
|
|
 |
|
cząstką siebie żebram o twoje ' kocham cię'.
|
|
 |
|
jej rzęsy podwijały się ku dołowi gdy masywne krople
deszczu opadały na nie, w jej spojówkach gromadził się
czarny tusz, a okolica opustoszała. O dziwo papieros nie
gasł... miała odpowiedź dlaczego pali. On nigdy nie zawodził.
|
|
 |
|
żałuję, że nigdy mnie nie kochałeś.
|
|
 |
|
wyjeżdżam, nie będziesz miał okazji mnie spotkać...
czujesz się z tym dobrze wiem, już o mnie nie pamiętasz,
już nawet nie czytasz tego co chciałabym napisać.
|
|
|
|