 |
|
Dziękuję, że przy mnie jesteś, że mnie akceptujesz i tolerujesz przez tak długi czas, a bywam czasem nieznośna, robię głupie rzeczy, ale przepraszam. Jestem Ci wdzięczna za wszystkie rozmowy, wygłupy, zakupy, seanse, ploteczki i pogaduszki, wspólne pochłanianie zbędnych kalorii i za cały spędzony czas razem.
|
|
 |
|
Domówka u Niego. Siedziała na łóżku, z jego piwem w dłoniach. Dochodziła 3 nad
ranem. Poczuła, jak piwo robi swoje. Chciała się położyć. Połowa osób już się zbierała,
więc gospodarz imprezy zaczął wszystkich odprowadzać do drzwi. Przytuliła twarz do poduszki,
która tak cudownie otulała Ją zapachem Jego perfum. Przymknęła oczy. Obudziła się gdzieś po godzinie.
Poczuła pod głową coś, co na pewno nie było poduszką. Leżała na Jego klatce piersiowej przykryta po uszy kołdrą.
Podniosła się wolno, żeby go nie obudzić. Przeczesała palcami włosy, na wypadek gdyby jednak tak się stało.
Napisała mu na kartce krótkie: PRZEPRASZAM, ŻE BEZ POŻEGNANIA. BUZIA ;)
Zerknęła jeszcze na Niego i zauważyła delikatny uśmiech na jego ustach, pomyślała,
że pewnie coś mu się śni. W końcu wyszła kierując się do swojej dzielnicy. Poczuła wibracje telefonu.
"Tak cudownie zagryzałaś wargi kreśląc tych kilka słów." Ugięły się pod Nią kolana.
Miała wrażenie, że Jej głośno bijące serce obudzi całe miasto.
|
|
 |
|
Odliczam do 22.12 i 23.12 Urodziny i NASZ kolejny miesiąc razem :*:* Kocham i tesknie :**
|
|
 |
|
Ona otwiera okno na oścież podczas burzy, a tanie wino pije prosto z butelki. Rano biega boso po trawie, bo uwielbia dotyk rosy na stopach. Ubóstwia malować swoje paznokcie na krwistą czerwień. Nie pogardzi wypadem na piwo z Twoimi kumplami. Kocha zmysłowe szpilki, ale z pełnią zapału obejrzy z Tobą mecz. Uwielbia tańczyć w deszczu. Jest wyjątkowa, pełna obłędu. Szukająca osobnika, który ją za ten obłęd, pokocha.
|
|
 |
|
Jestem świadoma swoich wad, ale Ty też popatrz w lustro.
|
|
 |
|
Kiedy mnie całuje, mam wrażenie, że jeszcze nikt mnie tak nie całował.
|
|
 |
|
Poznajemy tysiące ludzi i nikt nas nie wzrusza. Aż w końcu pojawia się ta jedna osoba. I odmienia nasze życie. Bezpowrotnie.
|
|
 |
|
objął mnie i przez chwilę, która wydawała mi się wiecznością, odniosłam wrażenie, że mam wszystko.
|
|
 |
|
wciąż tak samo tęsknię. nadal serce bije tak chaotycznie. nadal na samą myśl o Tobie moje ciało obezwładnia torsja. wciąż zagryzam wargi, żeby powstrzymywać szloch. wciąż cichy jęk dusi poduszka. i ja mam udowodnić Ci, że zapomniałam?/net
|
|
 |
|
Zniknij raz na zawsze.
Albo
raz na zawsze zostań./net
|
|
 |
|
wytłumacz mojemu sercu, że bić do Ciebie nie powinno. / net.
|
|
 |
|
Wciąż patrzył na mnie tak, jak jeszcze nikt. Chciałam tak wiecznie trwać, mogłabym dla niego tylko żyć./brodka.
|
|
|
|