 |
|
I pamiętam kiedy go poznałam, to było tak oczywiste że jest dla mnie tym jedynym. Oboje wiedzieliśmy to od samego początku. I wraz z upływem czasu, wszystko stawało się trudniejsze - musieliśmy mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Błagałam by został. By przypomniał sobie co było między nami na początku. Był charyzmatyczny, zniewalający, elektryzujący i wszyscy o tym wiedzieli. Kiedy wchodził do pomieszczenia, każda kobieta patrzyła w jego kierunku, wszyscy wstawali by z nim porozmawiać. Był jak ta hybryda, mieszanka człowieka, który nie mógł zapanować nad samym sobą. Zawsze odnosiłam wrażenie, że był rozdarty pomiędzy byciem dobrą osobą, i korzystaniem ze wszystkich możliwości jakie życie oferowało człowiekowi tak wspaniałemu, jak on. Rozumiałam sposób w jaki funkcjonuje i kochałam go. Kochałam go, kochałam go, kochałam go, kochałam go... I wciąż go kocham. Kocham go.
/lana del rey
|
|
 |
|
wiesz, najlepsze w tym wszystkim jest to, że mimo moich ciągłych humorków, czepiania się, głupich awantur, on jest i obiecuje, że już na zawsze będzie.
|
|
 |
|
jak dużo można wybaczyć osobie, którą się kocha?
|
|
 |
|
te kurwy jeszcze czasem mówią do mnie "mordo"
|
|
  |
|
` chciałabym wreszcie zasnąć, ze świadomością bycia Twoją własnością. / abstractiions.
|
|
  |
|
` zakończyłam najtrudniejszy rozdział w moim życiu. Przestałam darzyć miłością mężczyznę, który rzadko kiedy sobie o mnie przypominał. Skończyłam z tym chorym uczuciem. Dziś jest ktoś inny, a ja cholernie boję się kolejnego rozczarowania. Nie wiem jak będzie wyglądać jutro, ale w głębi serca marzę o tym, aby było wspólne. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie wiem ile mogę jeszcze przejść osobno. Przecież z Tobą byłoby o wiele łatwiej. / abstractiions.
|
|
  |
|
` coraz częściej o nim myślę. Kurwa, przecież miałam nie kochać. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie wiem co jeszcze robimy oddzielnie, ale przeraża mnie myśl co moglibyśmy robić wspólnie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nic nie rozumiem. Na stan w którym obecnie jestem nie ma leku. Rozstałam się z facetem, któremu oddałam całe swoje życie. Przez półtora roku kompletnie nie zwracał na mnie uwagi. Nie obchodziła go moja osoba. Wieczne kłamstwa, krzyki i złe emocje zniszczyły moją miłość do niego. I wtedy nagle mu się przypomniało o tym co do niego kiedyś czułam. Ale teraz jest już za późno. Teraz moje serce skłania się ku innemu mężczyźnie, ale nie wiem czy to jest dobre. Nie wiem czy miłość jest dla mnie. / abstractiions.
|
|
 |
|
czeeeść, Zakopane!; do 5-6 sierpnia :-*
|
|
|
|