 |
|
nie chce milionów, willi z basenem i wycieczek do egiptu, chce żebyś w przyszłości codziennie rano budził mnie delikatnym pocałunkiem mówiąc, że daje ci wszystko czego pragniesz.
|
|
 |
|
mam dośc przesiadywania całymi dniami na gadu czekając na ciebie, i błagając aby w lewym górnym rogu ukazał sie komunikat że jesteś dostepny, mam dośc siedzenia przy herbacie i myśląc co robisz akurat w tej chwili czekac aż zadzwonisz i powiesz że cholernie tęsknisz czy też napiszesz esa 'chciałbym żebyś tu była ze mną' mam kurwa dośc.
|
|
 |
|
nie wiem co Ty kurwa do mnie mówisz, ale jesteś przystojny, więc mów dalej .
|
|
 |
|
i znowu przebudzam się ze snu w dzień, i widzę Ciebie. na nowo Cię mam. dochodzę do świadomości jaki mamy obecnie czas, a na mojej klatce piersiowej znowu pojawia się ten głaz uniemożliwiający oddychanie. brakuję mi Cię. ten żal wypełniający mnie od wnętrza, zamarzający moje serce. przerażający strach przed stratą czegoś, co już się straciło.
|
|
 |
|
nie wiem co Ty kurwa do mnie mówisz, ale jesteś przystojny, więc mów dalej.
|
|
 |
|
wiesz, nienawidzę, gdy ktoś na siłę próbuję się wtopić w towarzystwo. gdy robi z siebie idiotę, głupka po to by zabłysnąć. rozumiem, nie wszyscy muszą każdego lubi, ale żeby od razu lizać tyłek 34 osobom w klasie? no to wybacz.
|
|
 |
|
serce, weź ogarnij wkońcu - co ty odpierdalasz?
|
|
 |
|
najgorzej jest się odzwyczaić. skończyć z tym chorym przyzwyczajeniem. potem jest już z górki.
|
|
|
|