 |
Spokojnie, w sumie możesz mnie nie lubić.
Tak jak ja nie lubię ludzi, którzy mówią, by mówić.
|
|
 |
Przyszłość nie zaczyna się jutro, za miesiąc, za rok.
Zaczyna się za sekundę, za minutę.
A Ty zamiast ją zmieniać, siedzisz i czekasz na to, co przyniesie Ci 'jutro'.
|
|
 |
cudowne jest to uczucie gdy patrząc na Ciebie wiem,
że mogę na Tobie polegać.
|
|
 |
- Masz oczko z przodu rajstop. - Wiem tato. - Ale gdy wychodziłaś miałaś z tyłu.
.
|
|
 |
Świat jest głuchy na twoje łzy i łkanie, pamiętasz dojrzewanie ?
niezapomniany klimat, pierwsze balety, amfetamina i tanie wina,
blauki spędzone w kinach były całym naszym światem,
pierwsza miłość i pierwszy foch przyjęty na klatę. | Słoń ♥
|
|
 |
Nie lubię złości,podłości powodów do zazdrości, fałszywych przyjaźni i ślepej naiwności. Odpowiedzialności, szacunek i lojalności. Nie lubie gdy kłamstwo nazywa się prawdą. Raczej nie szukam szczęścia tam gdzie go nie ma. Nie lubię się pchać raczej tam gdzie nie trzeba. Moje problemy, moje życie, moja sprawa. Raczej nie lubię się nad sobą użalać.
|
|
 |
czasami balet trwa dniami a wódka płynie litrami, czasami razem z ziomami spalamy kilogramami .
|
|
 |
Nie pozwól żeby ktokolwiek mówił, że jesteś nikim.
Licz tylko na siebie jeśli umiesz liczyć. | Słoń ♥
|
|
 |
Mój Eden jest tam gdzie Twój rytm bicia serca. Jeden uśmiech ponad wszystko do życia zachęca. | OSTR. ♥
|
|
 |
Jesteś dilerem miłości, a ja jestem narkomanem, który zrobi wszystko dla kolejnej dawki.
|
|
 |
Im dłużej trwa cisza tym trudniej ją przerwać .
|
|
 |
Zbieg okoliczności? Przeznaczenie? Rozstali się parę miesięcy temu.Nie odzywali się do siebie,nie wiedzieli co dzieję się w ich życiu.Spotkali się na imprezie u kumpla.Przyszli w tym samym czasie.Ona go nienawidziła.Nie mogła mu wybaczyć tego jak po pijaku całował inną dziewczynę.zawsze wszyscy mówili,że on ją kocha z całego serca.Ona go też ale wtedy za bardzo ją zranił.Pogodziła się z tym.Jednak on nie.Tęsknił za nią,chodził w jej ulubione miejsca wspominając jak dobrze było mu przy niej.Mówił tylko o niej.Kocha ją ale boi się zrobić cokolwiek,boi się jej reakcji.Nabrał odwagi wypijając parę piw i podszedł do niej.Powiedział jej wszystko co chciał od tych paru miesięcy: Przepraszam Cię.cholernie żałuję tego co zrobiłem.Kocham Cię jak wariat.Bez Ciebie nie potrafię normalnie żyć,normalnie funkcjonować.Odchodząc zabrałaś mi wszystko,rozumiesz? Zabiłaś mnie od środka.Ucichł i szepnął: wróć.Łzy płynęły po jej policzkach.Nie wiedziała co robić,co powiedzieć.Po prostu się do niego przytuliła.Tego im brakowało.
|
|
|
|