 |
|
I znowu zaczynamy normalnie pisać, być może się zobaczymy na dniach. Chciałabym w sumie Ci udowodnić to wszystko co pisze, przytulić Cię i znowu chwycić za rękę, chciałabym tą rękę trzymać już zawsze. Gdy jest dobrze i gdy jest źle. No kurwa chce iść przy Twoim boku przez życie, tak cholernie tego chce. Mimo słów jakie padły, mimo tego jak się zachowujesz w stosunku do mnie. Tak się chyba tylko raz w życiu kocha, myślałam że to mnie nie spotka, spotkało. Nie żałuję niczego, mimo tego, że może więcej Nas już nie będzie. Warto było kurwa, nigdy nie będziesz moją pomyłką. Zawsze będziesz już w moim sercu, jako ktoś kto nauczył mnie na nowo kochać i pokazał, że można kochać i mnie. Dziękuję./ASs
|
|
 |
|
Jesteś bardzo wiele warta. Gdyby nie to, że trzeba Ci to czasem przypominać - potrafiłabyś być szczęśliwa, bez względu na gówno jakie Cię otacza.
— Janusz Kofta
|
|
 |
|
Zadajesz mu jedno, proste pytanie "po co to było?", nie dostajesz odpowiedzi. Boli mnie to, że tak pisał, pisał kiedy zaczęłam sobie radzić i układać sobie życie bez Niego. Pojawił się na moment, namieszał w głowie, po to by później milczeć. Ale dobiera też do mnie to, że jeżeli tak to ma wszystko wyglądać to ja tak nie chce. Albo niech wróci teraz, albo raz na zawsze zniknie z mojego życia./ASs
|
|
 |
|
'Samobójstwo to nie tchórzostwo, to ucieczka od tego złego świata. Tylko odważni mają siłę walczyć, a Ci co odeszli po prostu już jej nie mieli.'
|
|
 |
|
Słyszę, że on teraz opowiada innym ,że drugiej takiej jak ja nie znajdzie. Jednak nie byłabym w stanie wrócić do niego. Jak mogłam kochać osobę, która dziewczyny traktuję jako przedmiot pożądania.. Nie mieści mi się w głowie, że ze mną mogło być to samo co z kilkunastoma innymi dziewczynami. Cieszę się, że uwolniłam się od ciągłych myśli o nim, od miłości do niego. Oczywiście nie jest tak, że przechodząc obok nic nie odczuwam. Nadal w pewnym sensie to wraca. Lecz już nie tak silnie, nie przytłacza mnie tak mocno każdego kolejnego dnia. Z ręką na sercu mogę stwierdzić ,że po prawie trzech latach w końcu uwolniłam się od tego. Zaczynam nowe życie, w którym nie ma ani słowa o nim . Dlatego potrzebuje czasu dla siebie, tylko i wyłącznie. Muszę wszystko poukładać od nowa uporządkować na zimę , na nowy rok. Robić wszystko co się da by być szczęśliwą osobą żyjącą w zgodzie ze sobą./lokoko cz.2
|
|
 |
|
Wydaję mi się ,że właśnie nadszedł ten czas. Dopiero wszystko zaczynam rozumieć. Potrzebuję teraz w swoim życiu uporządkowania, ale takiego bardzo sumiennego. Czuję się wolna, muszę teraz poznać siebie. Bo tak naprawdę z perspektywy czasu śmiało mogę stwierdzić ,że nie przebywałam dużo czasu ze sobą. Paradoksalne prawda ? Bo przecież jak można spędzać czas z samym sobą. Właśnie bo rzecz polega na tym, że można, nawet trzeba. Do tego czasu byłam zaślepiona, zauroczona, być może jeszcze nie do końca dojrzała. Pragnęłam jednej osoby, która w moich oczach była idealna..Po wielu przejściach i dziwnych sytuacjach uświadomiłam sobie ,że tak naprawdę to nie na niego czekałam. Zaczęłam zauważać ,że on nie jest cudowny, wszystkie jego wady zaczęły mnie przytłaczać. Pogubiłam się. /lokoko cz.1
|
|
 |
|
"Żal nic tu nie pomoże, Łzy Twoje i mój płacz. Nikt nie uciszy morza, Nie zatrzyma biegu fal."
|
|
 |
|
" ...Tłumaczymy sobie, że dziś wszyscy żyją tak tu
Myląc brak słów z całkowitym zrozumieniem
Mijam Cię zazwyczaj w drzwiach, chyba patrzysz prosto w ziemię
Chowasz głowę w piach, to strach przed porzuceniem
Mówisz coś, że to nie tak, że Tobie brak jest czegoś, czego nie wiem
Rozmawiamy rzadziej, częściej to milczenie
Wreszcie krzyczysz coś o niczym, co naprawdę ma znaczenie "
|
|
 |
|
Nie czaję tych, co trwają w dziwnych związkach
Kochasz to jesteś, nie to nara piątka
|
|
|
|